Reklama

Polscy producenci gier zarabiają za granicą

Polskiemu rynkowi gier daleko jeszcze do rynków światowych, ale rozwija się on coraz szybciej.

Publikacja: 24.06.2006 08:54

Jego wartość, szacowana na 250-300 mln zł, może się w tym roku

nawet podwoić

Nasz rynek trudno dokładnie oszacować, bo nikt go nie bada. Według Piotra Nielubowicza z CD Projektu, jednej z największych firm dystrybucyjnych i wydawniczych, najlepsze premiery osiąga sprzedaż do 50 tys. sztuk. Jednak liczba aktywnych graczy w Polsce może przekraczać milion.

Myślą o giełdzie

Największy polski wydawca i dystrybutor CD Projekt uznał, że również produkcja jest dziedziną godną zainteresowania, a posiadanie w portfolio własnych tytułów może stać się

Reklama
Reklama

dobrym interesem. Sztandarowym produktem, z którym spółka wiąże ogromne nadzieje, jest Wiedźmin, gra oparta na prozie Sapkowskiego. Prace nad nim trwają już od kilku lat i pochłaniają coraz więcej pieniźdzy. Na produkcję tego typu potrzeba kilka milionów euro. Niebawem gra zostanie skierowana do odbiorców na całym świecie i szefowie CD Projektu bardzo liczą na jej sukces. - Nie ma szans, żeby wydając ją tylko na polskim rynku, odzyskać zainwestowane w nią pieniądze - mówi Piotr Nielubowicz, dyrektor finansowy i jeden ze współwłaścicieli CD Projekt.

Jest to największy projekt tego typu w Polsce. Spółka zatrudniła już specjalistów od marketingu, pochodzących z USA i Kanady, którzy mają większe doświadczenie w lokowaniu gier na tamtejszych rynkach. Po sukcesie tego projektu firma chce zadebiutować na giełdzie. - Musimy pokazać się potencjalnym inwestorom z najlepszej strony - zapowiada Nielubowicz. Teraz produkcja potencjalnego hitu jest finansowana z działalności wydawniczej i kredytu. To niejedyna firma z tej branży, która myśli o giełdzie. Przymierza się do tego także City Interactive.

Made in Poland

Mimo że produkcja hitu jest skomplikowana i kosztowna, jest kilka polskich firm, które doskonale sobie radzą na tym trudnym rynku. Jedną z nich jest Tate, producent bestsellerowej serii dla dzieci o Kangurku Kao. Seria Kao pojawiła się w wielu krajach Europy i USA w siedmiu różnych wersjach

językowych. Seria Kao jest hitem także na rodzimym rynku. Tate pracuje już nad następnym potencjalnym międzynarodowym przebojem - tytuł dla firmy ATARI oparty na znanej na całym świecie marce Astérix & Obélix.

Innym polskim producentem, który dobrze radzi sobie na Zachodzie, jest firma Reality Pump. Każdy tytuł stworzony przez zespół Reality Pump był opłacalny, największym jednak sukcesem okazała się seria Earth, która nie tylko świetnie się sprzedaje w Europie i Stanach, lecz zawędrowała również na rynki azjatyckie. - Earth ma wielu zagorzałych fanów, szczególnie na bardzo ważnym, lecz również bardzo wymagającym rynku niemieckim, gdzie każda odsłona serii jest niekwestionowanym hitem - twierdzi Mirosław Dymek z RP. Firma planuje już kolejną, nową grę - Two Worlds, której premiera jest przewidywana na październik. - Bardzo poważnie przygotowujemy się do mocnego wejścia na rynek amerykański - zapowiada Dymek.

Reklama
Reklama

Inne firmy, które również sprzedają swoje produkcje za granicą, to m.in. City Interactive. Produkty firmy rozprowadzane są zarówno na terenie Polski, jak i Europy Zachodniej, Rosji, Azji oraz Ameryki Północnej. Studio People Can Fly sprzedało już za granicą miliony egzemplarzy gry Painkiller.

Techland z Wrocławia znakomitą większość swojej produkcji sprzedaje za granicą.

Przyszłość w internecie

Wydawcy i producenci są zgodni - stale rośnie znaczenie internetu jako kanału sprzedaży elektronicznej rozrywki. I nie chodzi tu o sprzedaż nośników, takich jak płyty CD w sklepach internetowych, ale raczej ściąganie za opłatą elektronicznych plików z sieci. Jednak np. Wojtek Biliński z Tate nie uważa, że taka sprzedaż całkowicie zastąpi tradycyjną: - Nie wydaje się, żeby gry ze względu na swoją cyfrową naturę zupełnie miały zniknąć ze sklepów. W internecie nikt nie kupuje pod wpływem impulsu, a produkty rozrywkowe bardzo często właśnie w ten sposób znajdują nabywców - mówi. Ściąganie plików na komputer to jedna tendencja, ale już w tej chwili do internetu przenoszą się całe zastępy fanów, którzy płacą za możliwość grania w sieci. Globalny rynek gier online osiągnął w 2005 roku wartość 2 mld USD - wynika z raportu firmy analitycznej DFC Intelligence. Według

raportu, rynek ten rośnie bardzo szybko; w 2005 roku zwiększył się w stosunku do 2004 roku o 43 proc. i ta dynamika ma jeszcze wzrosnąć.

Piractwo

Reklama
Reklama

- mniejszy problem?

Od lat o Polsce panuje opinia jako o rynku zdominowanym przez pirackie kopie oprogramowania. Istotnie, szara strefa pozostaje problemem dla

wydawców i dystrybutorów, jednak zauważają już oni pierwsze jaskółki poprawy tej sytuacji. Według analizy CD Projektu, polski rynek staje się coraz bardziej masowy, podobnie jak w całej Europie Wschodniej.

Ponadto Polacy coraz chętniej kupują legalne oprogramowanie. Problem jednak oczywiście nie zniknął, zmienił jednak formę. Piractwo bazarów przeniosło się do internetu.

Większość wydawców i producentów stara się z piratami konkurować przede wszystkim ceną. CD Projekt wydaje specjalną tanią serię, sprzedawaną w supermarketach.

Reklama
Reklama

O utrzymywaniu ceny na możliwie najniższym poziomie zapewniają także m.in. City Interactive i Tate, którego przebojowy Kangurek Kao kosztuje sporo mniej niż konkurencyjne zagraniczne tytuły.

Dynamiczny wzrost

Według raportu PricewaterhouseCoopers., w 2006 roku

można spodziewać się silnego wzrostu rynku gier wideo.

Internet i sieci bezprzewodowe staną się ważnymi kanałami dystrybucji gier wideo, głównie za sprawą rosnącej penetracji sieci szerokopasmowych i telefonów komórkowych,

Reklama
Reklama

które będą w równym stopniu wykorzystywane do rozrywki, jak też do komunikacji. W sumie rynek gier wideo będzie

zwiększać się w tempie 11,4 procent rocznie, do poziomu

46 miliardów USD w 2010 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama