Złoty wciąż pozostaje pod presją, a kolejne dni przynoszą nowe lokalne rekordy wartości euro wobec polskiej waluty. Odpływ zagranicznego kapitału z Polskiego rynku trwa i nic nie zapowiada zmiany tej tendencji w najbliższym czasie. Wstępny cel dla EUR/PLN ustawiłbym na poziomie 4,20.
Kupuj plotkę, sprzedawaj fakt. Złoty osłabiał się od początku piątkowej sesji, wobec doniesień prasowych o możliwej rezygnacji minister finansów Zyty Gilowskiej. Rzeczywista wiadomość o rezygnacji spowodowała gwałtowny wzrost EUR/PLN do poziomu 4,13 i USD/PLN do 3,30, po czym nastąpiła realizacja zysków i spadek EUR/PLN poniżej poziomu 4,10.
Gilowska była postrzegana przez inwestorów zagranicznych jako gwarant racjonalnej polityki fiskalnej, dlatego jej odejście jest negatywnym czynnikiem dla polskiego rynku finansowego w dłuższym okresie. O ile więc kolejne dni mogą przynieść stabilizację i korekcyjne odreagowanie po ostatniej fali wyprzedaży, na trwalszą zmianę negatywnego nastawienia inwestorów wobec złotego nie ma co liczyć.