Reklama

Amerykańskie stopy mogą rosnąć i rosnąć

Najpewniej nie skończy się na 17. z rzędu - spodziewanej w czwartek - podwyżce stóp procentowych w USA. Będą jeszcze dwie, trzy, cztery...

Publikacja: 26.06.2006 10:19

Uczestnicy rynku kontraktów terminowych mają stuprocentową pewność, że na czwartkowym posiedzeniu Rezerwa Federalna znów podniesie stopy procentowe o ćwierć punktu. Są też tacy, którzy wierzą nawet w półpunktową podwyżkę. Szanse na to były w piątek oceniane na ok. 14 proc.

- Podniesienie stóp o pół punktu pomogłoby szefowi Fedu Benowi Bernanke umocnić wizerunek zdeklarowanego przeciwnika inflacji, bo według wielu osób na rynku, jest on pod tym względem zbyt miękki - ocenił John Brady z firmy Man Financial.

Podwyżka w sierpniu...

O ile jednak wywindowanie głównej stopy z 5,0 do 5,5 proc. jednocześnie jest mało prawdopodobne, to ten właśnie poziom oprocentowania może osiągnąć po kolejnym, sierpniowym posiedzeniu FOMC. Notowania kontraktów wskazują, że jest na to 83 proc. szans.

Tymczasem jeszcze tydzień wcześniej oceniano je na 67 proc., a przed dwoma tygodniami niewielu było skłonnych postawić na to jakieś pieniądze. Wszystko zaczęło się szybko zmieniać po 5 czerwca, kiedy Ben Bernanke na panelu bankierów powiedział, że inflacja w Stanach jest "niemile widziana", co zostało odczytane jako zapowiedź dalszych podwyżek oprocentowania.

Reklama
Reklama

Do grona ekspertów przewidujących sierpniowy ruch w górę w ostatnich dniach dołączyli m.in. analitycy Citigroup. Główny ekonomista amerykańskiego banku Lewis Alexander wyjaśnił, że Fed będzie zacieśniać politykę pieniężną, dopóki nie stanie się jasne, że gospodarkę uda się spowolnić na tyle, by nie zagrażały jej już napięcia inflacyjne. Analitycy Citigroup spodziewają się, że później podwyżek już nie będzie i do końca roku oprocentowanie utrzyma się w USA na poziomie 5,5 proc.

... podwyżka we wrześniu

Rośnie jednak grupa firm, które twierdzą, że Fed pójdzie znacznie dalej. W czwartek Barclays Capital, jako pierwszy spośród banków handlujących obligacjami bezpośrednio z Rezerwą Federalną (tzw. primary dealers), podniósł oczekiwania dotyczące poziomu stóp na koniec roku aż do 6,0 proc. - Fed będzie chciał doczekać momentu, gdy gospodarka spowolni i nie będzie jej zagrażać presja inflacyjna. Najprawdopodobniej nie uda się tego osiągnąć jeszcze w drugiej połowie roku. Dlatego uważamy, że seria podwyżek stóp będzie kontynuowana - powiedział agencji Bloomberga Dean Maki, główny ekonomista Barclays. Dodał, że Rezerwę Federalną mógłby powstrzymać jedynie kryzys na rynku finansowym. Cykl podwyżek może się więc przeciągnąć na posiedzenia FOMC we wrześniu i październiku.

Takie oczekiwania są następstwem wyższych prognoz inflacji. Barclays przewiduje, że na koniec roku tzw. inflacja bazowa, czyli bez najbardziej zmiennych cen żywności i energii, znajdzie się na poziomie 3 proc., zamiast 2,6 proc. spodziewanych w poprzednich prognozach. Jest to możliwe, bo w minionych trzech miesiącach średnia inflacja bazowa wynosiła w USA 3,8 proc., licząc rok do roku. Był to najwyższy poziom od marca 1995 r.

Mimo że od rozpoczętego dwa lata temu cyklu zacieśniania polityki pieniężnej główna

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama