Jaromir Netzel nadal będzie sprawował funkcję prezesa zarządu PZU. Zdaniem Wojciecha Jasińskiego, ministra skarbu, wątpliwości dotyczące szefa spółki "mają wyłącznie charakter prasowy". W związku z tym nie ma powodu, by Netzel przestał pełnić swoją funkcję. Ministra skarbu poparł premier Kazimierz Marcinkiewicz. - Trudno, by moje stanowisko było inne, skoro zarzuty stawiane przez media do tej pory nie znalazły potwierdzenia w faktach - stwierdził Marcinkiewicz.
Pogłoski o odwołaniu Jaromira Netzla pojawiły się w zeszłym tygodniu. Nieoficjalnie mówi się, że jego następcą miałby zostać Jarosław Myjak, członek rady nadzorczej Citibanku Handlowego, wcześniej prezes Commercial Union TUnŹ. - Osoba z otoczenia premiera Marcinkiewicza kontaktowała się niedawno w tej sprawie z panem Myjakiem - mówi osoba związana z rynkiem ubezpieczeniowym.
O kandydaturze Jarosława Myjaka zaczęto mówić natychmiast po odwołaniu poprzedniego prezesa zarządu Cezarego Stypułkowskiego. Spekulowano wtedy, że nowym szefem PZU może zostać Cezary Mech (obecnie zastępca szefa kancelarii Sejmu) lub właśnie Jarosław Myjak. Nazwisko byłego szefa CU pojawiło się też w kontekście zmian w zarządzie PZU Źycie. Miał on zastąpić na stanowisku prezesa firmy Jerzego Kochańskiego. Spółka powołała co prawda niedawno nowy zarząd, ale Kochański zachował swoją funkcję.