Reklama

Polska nie chce stracić ani euro

Jeśli do końca roku beneficjenci nie dostaną pieniędzy unijnych, przydzielonych Polsce w 2004 roku, środki te przepadną

Publikacja: 28.06.2006 08:40

Do końca tego roku rząd powinien przekazać beneficjentom środków unijnych pieniądze, które Bruksela przydzieliła Polsce na pierwszy rok naszego członkostwa. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zapewnia, że wszystkie środki zostaną na czas rozdysponowane.

Najgorzej z transportem

W poniedziałek resort poinformował, że w ostatnich miesiącach szybko wzrastają wypłaty za inwestycje zrealizowane w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Rozwój Zasobów Ludzkich. Już w lipcu pierwsze płatności w tym programie mogą być dokonywane z pieniędzy UE przeznaczonych dla Polski na 2005 r. Podobnie jest w programie rybnym i rolnym. Według danych MRR, w pierwszym z nich na koniec kwietnia wydano ponad 131 proc., a w drugim - prawie 98 proc. pieniędzy z 2004 roku.

Gorzej jest w pozostałych programach, np.: SPO Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw - 30 proc. wypłaconych środków za 2004 r., program Equal - ponad 20 proc. Jednak najbardziej dramatyczna sytuacja jest w Sektorowym Programie Operacyjnym Transport. Do końca kwietnia udało się wydać niecałe 2 mln zł (0,18 proc.)., podczas gdy UE przyznała na ten program za 2004 r. ponad 271 mln euro.

Opóźnione przetargi

Reklama
Reklama

Aby ratować sytuację w SPOT, resort rozwoju regionalnego przesunął pieniądze na inwestycje, które są szybciej realizowane, a także pracuje nad przekazaniem części pieniędzy na budowę warszawskiego metra. Powodem niskiego poziomu wypłat w SPOT była głównie ustawa o zamówieniach publicznych. Jak szacuje Andrzej Maciejewski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - odwołania firm ubiegających się o zamówienia spowodowały nawet półtoraroczne opóźnienia w realizacji inwestycji. Nowela ustawy weszła w życie w połowie maja, jednak - zdaniem rzecznik GDDKiA - nie poprawi sytuacji, bowiem ułatwia przeprowadzanie małych przetargów (do 60 tys. euro).

MRR: nie ma ryzyka

- Staramy się nie dopuścić do utraty jakichkolwiek funduszy unijnych - mówi Monika Niewinowska, rzeczniczka MRR. - Z naszych obserwacji oraz wywiadów, jakie przeprowadzamy, wśród wykonawców projektów wynika, że nie ma ryzyka straty pieniędzy. Także w SPOT, bowiem spodziewamy się, że jesienią zakończą się duże projekty, co spowoduje zwiększenie wypłat - tłumaczy.

Zbyt długie kontrole

wniosków

Według Tomasza Kierzkowskiego, dyrektora Biura ds. Funduszy UE w Banku BPH, główna przyczyna niskiego poziomu wypłat to długotrwałe kontrolowanie wniosków o płatność. Powoduje to, że beneficjenci muszą przez kilka miesięcy czekać na pieniądze. Rzeczniczka MRR deklaruje, że resort dostrzega ten problem. - Powinniśmy zaufać podmiotom wypełniającym wnioski o płatność i od razu dokonywać wypłat - mówi. - Ewentualne nieprawidłowości powinny wykrywać w późniejszych kontrolach i obciążać konsekwencjami tych, którzy dopuścili się nadużyć, a nie wszystkich, zmuszając ich do wielomiesięcznego oczekiwania na płatność - tłumaczy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama