Reklama

Fundusze akcji - inwestować samemu czy przez specjalistów

Przekazanie kapitału w ręce specjalistów jest bez wątpienia bardziej opłacalne niż inwestowanie na własną rękę, szczególnie dla osób, które na co dzień nie są w stanie analizować rynku lub też po prostu nie mają wiedzy

Publikacja: 28.06.2006 09:41

Fundusze akcji to oferta przede wszystkim dla inwestorów, którzy akceptują długi, przynajmniej kilkuletni horyzont inwestycyjny. Pozwala na osiągnięcie wysokich stóp zwrotu mimo nieuniknionych cyklicznych okresów dekoniunktury na rynkach akcji. Podczas hossy fundusze akcji rosną bowiem szybciej niż same akcje, zaś podczas bessy tracą mniej. Tezę tź uzasadnia porównanie stóp zwrotu reprezentatywnych indeksów - WIG20 dla rynku akcji oraz Secus Index Funduszy Akcji (obrazuje średnią zmianę cen w grupie funduszy akcyjnych - patrz: wykres 1). Dotyczy to, oczywiście, długiego terminu, nie zaś poszczególnych tygodni czy miesięcy, ponieważ w przypadku wystąpienia okresowych spadków, zarządzający funduszem musi mieć czas na odrobienie strat i wypracowanie zysku. W ten sposób inwestor, który przetrwa cały cykl hossa - bessa, ostatecznie osiąga wysoki zysk, czym nie może się pochwalić liczne grono spekulantów reagujących nerwowo, decydując się często pod wpływem emocji na zawarcie transakcji w najmniej odpowiednich momentach.

Zarabia inwestor, który zaufał profesjonalistom

Dla zobrazowania sytuacji, prześledźmy teoretyczną inwestycję w akcje oraz jednostki uczestnictwa funduszy akcji. Załóżmy, że inwestycja rozpoczyna się 10.03.2000 r. w najbardziej niefortunnym momencie dla rynku akcji - w dniu rekordu hossy internetowej, której szczyt został wyrównany dopiero po upływie 5,5 roku (jej koniec następuje 16.06.2006 r.). Inwestor "A", który lokuje pieniądze w akcje największych spółek notowanych na giełdzie - dla uproszczenia uzyskuje stopę zwrotu wynikającą ze zmiany indeksu WIG20. Inwestor "B", który powierza pieniądze w zarządzanie funduszom akcji - osiąga wynik mierzony indeksem Secus Index Funduszy Akcji. Inwestor "A" w tym okresie zarabia niecałe 3 proc., natomiast stopa zwrotu inwestora, który zaufał specjalistom, sięgnęła blisko 60 proc. Główny indeks giełdy, z uwagi na konstrukcję, nie jest tutaj wprawdzie miarą idealną, gdyż w przeciwieństwie do wyceny jednostek funduszy nie uwzględnia m.in. wartości dywidend wypłacanych przez spółki. Jednak nawet przy uproszczonym założeniu podnoszącym dochodowość inwestora "A" o 5 proc. w przeliczeniu na każdy rok (założenie optymistyczne przeciętnej stopy dywidendy), stopa zwrotu funduszy będzie i tak przynajmniej dwukrotnie wyższa w porównaniu z indeksem WIG20.

Kiedy kupować i sprzedawać?

Biorąc pod uwagź długoterminowy horyzont inwestycyjny i długoterminowy trend wzrostowy na rynku funduszy, nietrudno dojść do wniosku, że silniejsze przeceny na rynkach akcji to najlepsze momenty do kupna jednostek funduszy. Niestety, w praktyce reguły te nie są przestrzegane. W okresach hossy, szczególnie długoterminowej, kiedy fundusze prześcigają się w pokazywaniu wysokich zysków, skłonność do powierzania im pieniędzy jest wysoka, natomiast w okresach gorszej koniunktury - zainteresowanie nie tylko spada, ale wartość umorzeń często przewyższa wartość wpłat, co wymusza na rynku podaż akcji ze strony funduszy. Psychika tłumu jest identyczna jak na rynku akcji. Chętniej kupuje się drogo, po długotrwałych wzrostach, zaś do sprzedaży skłania spadek, kiedy ceny z reguły są już na dnie lub w jego okolicach. W dużym uproszczeniu ten nieracjonalny sposób działania charakteryzuje przede wszystkim inwestorów krótkoterminowych, przerażonych krótkoterminową stratą, mimo iż w momencie rozpoczynania inwestycji powinni brać pod uwagę i akceptować ryzyko krótkoterminowych wahań. Proces ten jest szczególnie widoczny w ostatnim okresie. Długotrwała hossa i znakomite wyniki funduszy w pierwszym kwartale 2006 r. wywołały rekordowe wpływy nowych środków w kwietniu, jednak już majowy silny spadek wyraźnie zniechęcił do inwestowania.Który fundusz?

Reklama
Reklama

Oferta towarzystw inwestycyjnych, działających w Polsce, systematycznie się rozszerza i choć daleko jej jeszcze do konkurencji rynków wysoko rozwiniętych (liczba dostępnych funduszy liczona w tysiącach, a terytorialny zasięg działalności obejmuje cały świat), dla przeciętnego inwestora jest trudna do ogarnięcia. W Polsce działa już bowiem ok. 240 funduszy różnego typu, odrębnych pod względem prowadzonej polityki inwestycyjnej, z czego 26 podmiotów stanowią fundusze akcyjne nominowane w PLN. Mimo że należą do jednej grupy, fakt prowadzania działalności w oparciu o różne strategie inwestycyjne powoduje duże różnice w stopach zwrotu. Od początku roku do 16 czerwca Secus Index Funduszy Akcji, odwzorowujący koniunkturę w całej grupie funduszy akcji, zyskał 6,25 proc., podczas gdy najlepszy w tym okresie fundusz DWS Polska FIO Top 25 Małych Spółek wzrósł aż o 26,13 proc., zaś wartość netto jednostki ostatniego w tym rankingu PKO/Credit Suisse Akcji FIO spadła o 2,95 proc..

Przy wyborze funduszu indywidualny inwestor najczęściej kieruje się historycznymi wynikami, mimo że nie gwarantują one powtórzenia sukcesu w przyszłych okresach. Najlepszym przykładem takiej zmienności są wyniki dotychczasowego lidera tegorocznego wzrostu - DWS Polska FIO Top 25 Małych Spółek, który w ubiegłym roku zanotował najniższą stopę zwrotu w całej grupie tylko +6,56 proc. Często też zdarza się, że "doradcą" klienta jest pracownik banku, w którym klient ulokował oszczędności. W takim przypadku o wyborze funduszu niejednokrotnie decyduje brak w ofercie banku funduszy zarządzanych przez podmioty konkurencyjne, a jeśli nawet oferta obejmuje produkty różnych TFI, wówczas jest ryzyko, że kryterium wyboru funduszu stanie się wysokość prowizji sprzedawcy.

W trafnym wyborze funduszu pomocne są różnego rodzaju wskaźniki. Szczególnie przydatne są podstawowe miary ryzyka, np. wskaźnik Sharpe?a, Information Ratio czy odchylenie standardowe, które pozwalają na ocenę stopy zwrotu nie tylko pod kątem jej wysokości, ale także stabilności w dłuższym okresie. Te niezależne miary efektywności zarządzania funduszami stanowią podstawę do tworzenia systemu ratingowego i rankingów funduszy. Trzeba jednak pamiętać, iż decydując się na inwestycję w jednostki tylko jednego funduszu (nawet tego z pierwszego miejsca w rankingu, z najwyższą notą), zawsze jest ryzyko, że zarządzającemu nie uda się w przyszłości powtórzyć sukcesu z poprzedniego okresu. Ryzyko takie wynika również z faktu, że w okresach dobrej koniunktury aktywa funduszy zajmujących czołowe miejsca w rankingach rosną bardzo szybko, zwłaszcza po długotrwałym wzroście, w wyniku czego zarządzający funduszem niejednokrotnie zmuszony jest do kupowania przewartościowanych akcji. Przykładem szybkiego przyrostu aktywów jest pozyskanie przez lidera długoterminowego rankingu Arka BZ WBK Akcji FIO ponad 1/3 ogółu nowych środków, jakie od początku roku wpłynęły do wszystkich funduszy akcji.

Jeszcze trudniej wybrać właściwy fundusz z bardzo szerokiej oferty tysięcy podmiotów zagranicznych. W takim przypadku możliwość swobodnego poruszania krajowego inwestora indywidualnego po tym rynku jest praktycznie niemożliwa.

Ze specjalistą łatwiej

Efektywne inwestowanie na rynku o ogromnej liczbie podmiotów i produktów daje bardzo duże możliwości, ale wymaga też coraz większej wiedzy i doświadczenia. Dla inwestora najważniejszy jest zrównoważony wzrost posiadanego majątku, który w dużej mierze zależy od właściwej dywersyfikacji aktywów. Barierą w zbudowaniu efektywnego portfela przez indywidualnego inwestora jest nie tylko wiedza i doświadczenie, ale często sam dostęp do produktów i wysokość prowizji. Znacznie łatwiejsze i przede wszystkim efektywniejsze jest inwestowanie za pośrednictwem firm asset management, specjalizujących się w budowie portfeli, których komponentami są fundusze inwestycyjne. Strategia ta, oprócz ponadprzeciętnych stóp zwrotu, daje możliwość dotarcia do tysięcy funduszy z całego świata, m.in. do inwestujących w najszybciej rozwijających się gospodarkach (Chiny, Indie, Turcja czy Rosja), pozwala operować na różnych rynkach (akcje, obligacje, surowce, waluty), co w przypadku samodzielnej próby zainwestowania pieniędzy jest niemożliwe, gdyż taka oferta jest praktycznie niedostępna bezpośrednio dla indywidualnego inwestora. Globalna dywersyfikacja portfela, dokonywana przez zarządzających, pozwala uzyskać najwyższą efektywność. Zarządzający portfelem funduszy, dokonując jakościowej selekcji, korzystają również z wiedzy i doświadczenia specjalistów największych renomowanych instytucji finansowych świata.

Reklama
Reklama

240

- tyle funduszy różnego typu działa w Polsce (26 z nich to fundusze akcyjne nominowane w złotych).

71 proc.

- tyle oszustw internetowych to przestępstwa związane z aukcjami. Jak podaje amerykańska Federalna Komisja Handlu - pierwsza pozycja związana z bankowością jest na 4. miejscu i dotyczy kart kredytowych.

Dyrektor wydziału analiz

Secus Asset Management SA

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama