Propozycja funduszy AIG, żeby WSiP wydał na skup własnych akcji nawet 89 mln zł, o 20 mln zł więcej niż proponował zarząd, nie zyskała wczoraj poparcia WZA.
Pracownicy i rada razem
Pełnomocnik AIG musiał stawić czoła pracownikom i radzie nadzorczej wydawnictwa. - Czy pan zna potrzeby inwestycyjne spółki - pytał go Ludwik Przyłuski, szef Solidarności we WSiP-ie. - Nie znam, ale 89 mln zł to tylko maksymalna kwota, którą firma mogłaby przeznaczyć na zakup akcji. Uchwała w takim kształcie daje większą swobodę radzie nadzorczej przy wyznaczeniu ostatecznej kwoty - bronił się przedstawiciel AIG.
Prosimy panowie, abyście wycofali swój projekt. Rada nadzorcza się z nim nie zapoznała, choć mieliście czas, aby go nam zgłosić. Nie mamy teraz czasu, aby zasięgnąć opinii ekspertów - apelował Roman Ostrowski, członek rady nadzorczej z ramienia pracowników. Przypomniał, że rada zaakceptowała tylko jeden z dwóch wariantów buy backu, czyli kwotę 69 mln zł. Złamał się też zarząd. Prezes Stanisław Wedler przyznał, że wypłata 89 mln zł oznacza dla WSiP utratę tarczy podatkowej w wysokości 5,6 mln zł, o czym wcześniej nie wspomniał w rozmowie z nami.
Pioneer ratuje sytuacjź