Reklama

WSiP może wydać na własne akcje najwyżej 78 mln zł

Pomysł, aby Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne skupiły z rynku akcje za 89 mln zł, upadł. Wśród protestów załogi zgromadzenie zgodziło się na kwotę o 10 mln zł niższą

Publikacja: 29.06.2006 07:47

Propozycja funduszy AIG, żeby WSiP wydał na skup własnych akcji nawet 89 mln zł, o 20 mln zł więcej niż proponował zarząd, nie zyskała wczoraj poparcia WZA.

Pracownicy i rada razem

Pełnomocnik AIG musiał stawić czoła pracownikom i radzie nadzorczej wydawnictwa. - Czy pan zna potrzeby inwestycyjne spółki - pytał go Ludwik Przyłuski, szef Solidarności we WSiP-ie. - Nie znam, ale 89 mln zł to tylko maksymalna kwota, którą firma mogłaby przeznaczyć na zakup akcji. Uchwała w takim kształcie daje większą swobodę radzie nadzorczej przy wyznaczeniu ostatecznej kwoty - bronił się przedstawiciel AIG.

Prosimy panowie, abyście wycofali swój projekt. Rada nadzorcza się z nim nie zapoznała, choć mieliście czas, aby go nam zgłosić. Nie mamy teraz czasu, aby zasięgnąć opinii ekspertów - apelował Roman Ostrowski, członek rady nadzorczej z ramienia pracowników. Przypomniał, że rada zaakceptowała tylko jeden z dwóch wariantów buy backu, czyli kwotę 69 mln zł. Złamał się też zarząd. Prezes Stanisław Wedler przyznał, że wypłata 89 mln zł oznacza dla WSiP utratę tarczy podatkowej w wysokości 5,6 mln zł, o czym wcześniej nie wspomniał w rozmowie z nami.

Pioneer ratuje sytuacjź

Reklama
Reklama

W sukurs AIG przyszedł przedstawiciel funduszy Pioneera, Wojciech Kaliszak. Poprosił o przerwę. Gdy się skończyła, zaproponował, aby WSiP przeznaczył na buy back od 68 do 78 mln zł. Walne odrzuciło projekty AIG i zarządu i przyjęło rozwiązanie Pioneera.

Nie obyło się jednak bez protestów. Szef Solidarności zgłosił sprzeciw do uchwały o tym, że WSiP może wydać na własne akcje o 10 mln zł więcej niż planował zarząd. Poprosił też o jego zaprotokołowanie, co daje mu możliwość skarżenia uchwały w sądzie. Argumentował, że akcjonariusze mogą być w zmowie.

Nieco wcześniej walne zgodziło się, aby w latach 2007-

2009 WSiP przeznaczał od 50 do 100 proc. zysku netto na dywidendę.

W radzie niewielkie

zmiany

Reklama
Reklama

Środowe walne powołało też radę nadzorczą na nową kadencję. Pozostała 6-osobowa, a od poprzedniego składu różni się tylko dwoma nazwiskami.

Zbigniew Jakubas nie kandydował na kolejną kadencję, tłumacząc, że żałuje tego, że przy jego udziale podjęto w firmie wiele niekorzystnych decyzji. Pytany, czego wstydzi się najbardziej, odpowiedział, że niektórych decyzji personalnych.

Inwestor zaproponował do rady kandydaturź Jacka Taźbirka, którego scharakteryzował jako "speca od handlu". Zamiast Izabeli Handel z ramienia pracowników zasiada teraz w radzie Piotr Klepacki.

Czworo bez absolutorium

Emocje wzbudziło też głosowanie nad absolutoriami dla osób, które wchodziły w skład rady nadzorczej i zarządu WSiP w 2005 r. Przewodniczący rady nadzorczej, Przemysław Cieszyński, przyparty do muru przyznał, że rada zarekomendowała walnemu, aby udzielić absolutorium tylko dwóm osobom pełniącym funkcję członków zarządu (Jarosławowi Kusto i Janowi Rurańskiemu), a pozostałym pięciu - nie. Walne zdecydowało jednak inaczej. Skwitowało cztery osoby, a odmówiło absolutorium J. Kusto i J. Rurańskiemu. Spośród 13 osób, które w 2005 r. wchodziły w skład rady nadzorczej, skwitowania nie otrzymali: Wiesław Janas i Joanna Karman.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama