Akcjonariusze Kruszwicy, producenta tłuszczów roślinnych (m.in. Oleju Kujawskiego i margaryny Manuel), przyjęli rezygnację Henri Rieux ze stanowiska wiceprzewodniczącego rady nadzorczej spółki. Pozostanie jednak w radzie jako jej członek. Nowym zastępcą przewodniczącego rady został Frans Mol, dotychczasowy członek nadzoru. Prezesem zarządu został Tommy Jensen, który był dotychczas dyrektorem naczelnym i wiceprezesem. Jednocześnie Roman Rybacki, do poniedziałku prezes, objął funkcję wiceprezesa. Czy roszady personalne zmieniają cokolwiek w funkcjonowaniu firmy? - Nic. Spółka będzie dalej realizowała obecną strategię. Jak widać, rękoma praktycznie tych samych osób - mówi Rafał Wadlewski, rzecznik Kruszwicy.
Walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki przeznaczyło cały zeszłoroczny zysk w wysokości 25,98 mln zł na wypłatę dywidendy. Na ten cel spółka spożytkuje również 21,24 mln zł z kapitału zapasowego oraz 12,94 mln zł z kapitału rezerwowego. WZA Kruszwicy przeznaczyło zatem łącznie na wypłatę dla akcjonariuszy 60,16 mln zł, co daje 4,75 zł na akcję. Prawo do otrzymania dywidendy zostanie przyznane inwestorom 15 września, a wypłata nastąpi 8 listopada. O tak wysoką dywidendę wnioskował holenderski Cereol Holding, który jest właścicielem ponad 82 proc. walorów zakładów tłuszczowych. W postaci wypłaty z zysku otrzyma blisko 49,4 mln zł. O prawie 1,56 mln zł wzbogaci się Skarb Państwa, posiadacz 2,56 proc. kapitału Kruszwicy. Do drobnych inwestorów trafi 9,2 mln zł. W kapitale rezerwowym, którym zarząd może dysponować także w celu wypłaty zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy, pozostanie jeszcze 3,23 mln zł.