Stanowisko części naszych elit rządzących wobec integracji europejskiej jest powszechnie znane. Mówiąc delikatnie, określić je można jako sceptyczne. Korzyści z przynależności Polski do Unii Europejskiej odczuwane są jednak coraz mocniej przez coraz szersze kręgi społeczeństwa. Również poparcie Polaków dla członkostwa we Wspólnocie utrzymuje się stale na wysokim poziomie.
Nie jest to sytuacja komfortowa dla ideologicznego przeciwnika Unii. Argumenty gospodarcze przeciwko integracji wydają się słabnąć. Dbając zatem o dobre morale naszej władzy, dzięki uprzejmości redakcji, prezentuję dzisiaj praktyczny poradnik eurosceptyka. Może przynajmniej kilka życzliwych rad od zaangażowanego obywatela dotrze również do niektórych politycznych decydentów? Może zechcą je zauważyć na przykład służby prasowe ministra rolnictwa, a zarazem wicepremiera rządu RP?
A zatem, drogi eurosceptyku! Pamiętaj, że dobrym sposobem okazania wobec kogoś niechęci jest zaprezentowanie mu własnej siły. Ponieważ wyścig zbrojeń we współczesnym świecie byłby nieopłacalny (a i tak większość krajów Unii należy do NATO), najlepiej żeby była to siła ekonomiczna. Wszystkimi możliwymi sposobami wspieraj zatem stabilny wzrost gospodarczy. Nie będzie wówczas konieczne prężenie muskułów, straszenie "laniem w papę" ani nawet pokazywanie rękawic bokserskich.
Po drugie, działaj na psychikę przeciwnika psychologicznie. Daj mu odczuć, że jego priorytety polityczne Ci nie odpowiadają. Powszechnie wiadomo, że ulubioną zabawką zawodowego eurokraty jest nadmiernie rozbudowany system socjalny. Nawet w najbogatszych krajach stanowi on skuteczny hamulec rozwoju. Liberalizując gospodarkę, obniżając podatki i wydatki budżetowe oraz stosując słynną metodę dawania społeczeństwu wędki zamiast ryb, nie tylko doprowadzisz eurokratę do białej gorączki, ale również przyspieszysz rozwój kraju.
Po trzecie, zwalczaj nieżyciowe przepisy i zapobiegaj tworzeniu niepotrzebnych regulacji. Nic tak nie rozwścieczy brukselskiego urzędnika jak proste, spójne i przejrzyste prawo, które nie będzie krępować rozwoju przedsiębiorczości...