Fed zgodnie z oczekiwaniami po raz 17. z rzędu podniósł wczoraj koszt pieniądza o 25 punktów bazowych, windując stopę funduszy federalnych do 5,25 procent. W opublikowanym wieczorem komunikacie bank podkreślił jednak, że sugerowane przez napływające dane spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego USA może ograniczyć presję inflacyjną, co zdaniem analityków sugeruje możliwą przerwę w prowadzonym od ponad 2 lat cyklu zaostrzania polityki pieniężnej w największej gospodarce świata.

Mniej "jastrzębia" niż prognozowano retoryka Fed poprawiła nastroje na rynkach metali, ponieważ inwestorzy obawiają się, że rosnący koszt pieniądza w największej gospodarce świata mógłby osłabić globalne tempo wzrostu oraz spowodować spadek popytu na surowce.

W reakcji na komunikat Fed cena miedzi podskoczyła wczoraj o 5,8 procent. Podczas dzisiejszych sesji kurs metalu kontynuował czwartkowe wzrosty - o godzinie 12.00 za tonę miedzi płacono 7.390, czyli 40 dolarów powyżej czwartkowego zamknięcia. Zwyżki na rynku metalu potęguje dziś również charakterystyczne dla końca kwartału zjawisko "window dressing" oraz zamykanie pozycji przez inwestorów amerykańskich w przede dniu rozpoczynającego się jutro 4-dniowego okresu świątecznego.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))