We wszystkich państwowych przedsiębiorstwach zajmujących się dystrybucją prądu zgromadzenia akcjonariuszy odbyły się jednego dnia: w ostatni piątek. Zgodnie z prawem musiały być zwołane do końca czerwca. MSP czekało do ostatniej chwili. W efekcie pod koniec czerwca w resorcie odbywało się po kilkadziesiąt takich zgromadzeń dziennie.
Ministerstwo Skarbu Państwa pełni nadzór właścicielski między innymi nad dwunastoma spółkami dystrybucyjnymi, z czternastu, które działają na polskim rynku energii elektrycznej (tylko Stoen i Vattenfall zostały sprywatyzowane). Zgodnie z przepisami Kodeksu spółek handlowych, jedynym członkiem WZA w państwowych firmach jest minister skarbu. Jakie decyzje zostały podjęte przez resort 30 czerwca, okaże się dzisiaj. Ministerstwo zastrzegło, że tam, gdzie np. wygasają kadencje dotychczasowych rad nadzorczych, nie bździe wahać siź przed zmianą ich składu.
Do chwili, kiedy zamykaliśmy numer, informacji o ewentualnych zmianach kadrowych lub o wypłacie dywidendy nie uzyskała żadna ze spółek. Przedstawiciele MSP też nie mogli ich nam udzielić. - Prace nad tym mogą potrwać dzisiaj do północy - powiedział nam w piątek Piotr Rostkowski z MSP.
Resorty się namyślają
W tym samym czasie, gdy zapadają decyzje o zmianach w radach nadzorczych i zarządach, resorty powinny intensywnie pracować nad projektem przepisów wprowadzających zasady wydzielania i działania Operatorów Systemów Dystrybucyjnych. W programie dla elektroenergetyki przewidziano, że zostaną one określone do soboty 1 lipca. Pomimo kilkudniowego oczekiwania żadne z ministerstw nie udzieliło nam informacji, na jakim etapie znajdują się prace.