Niemiecka reprezentacja po piątkowym zwycięstwie nad Argentyną przeszła do półfinału. Droga do zdobycia pucharu świata po raz czwarty w historii stoi przed drużyną otworem. Czy dobre wyniki podopiecznych Juergena Klinsmanna zwiększą zainteresowanie niemieckim futbolem również za granicą i stacje telewizyjne z innych państw zaczną kupować prawa do emisji meczów Bundesligi?
Taki scenariusz wydaje się coraz bardziej prawdopodobny. Do tej pory niemiecka liga budziła wśród zagranicznych nadawców programów TV mniejsze zainteresowanie niż angielska, włoska czy hiszpańska. Nie było się jednak czemu dziwić - Niemcy w ostatnim rankingu FIFA zostali sklasyfikowani na 19. miejscu, podczas gdy Włochom przypadła 13., Anglii 10. a Hiszpanii 5. lokata. Zdaniem Christiana Seiferta, szefa niemieckiej ligi (DFL), właśnie teraz nadarza się sposobność, by więcej zarobić na Bundeslidze. - To niepowtarzalna okazja dla futbolu, rozumianego jako rynkowy produkt - mówi. Jego zdaniem, kibice będą chcieli częściej oglądać mecze piłkarskie na nowych stadionach, które zapewniają "niepowtarzalną atmosferę".
W sezonie 2004/2005 za prawa do emisji telewizyjnej rozgrywek Bundesligi za granicą DFL zgarnął 12 mln euro. To zdecydowanie mniej niż Anglicy, którzy za sprzedaż licencji na transmisję meczów Premier League dostali 157 mln euro. Mimo tak znacznej różnicy w przychodach, Niemcy wcale nie zarabiają mało w stosunku do innych krajów. - Na świecie jesteśmy numerem cztery. Wyprzedza nas Anglia, Hiszpania i Włochy - mówi Seifert.
Rozgrywki w ramach World Cup 2006 gromadziły przed telewizorami setki milionów ludzi na całym świecie. Zdaniem ekspertów, finał 9 lipca będzie oglądać miliard ludzi. Z kolei, zgodnie z szacunkami rządu, do Niemiec w związku z mistrzostwami przyjedzie milion ludzi. - To wielkie sportowe wydarzenie wykorzystujemy na spotkania z dziennikarzami, reprezentantami krajowych organizacji futbolowych i menedżerami sieci telewizyjnych - tłumaczy Seifert.
Ożywienie jest już widoczne. Węgry i Holandia kupiły w tym roku prawa do transmisji z rozgrywek Bundesligi po raz pierwszy w historii. Chiński kanał CCTV będzie pokazywał na żywo co tydzień cztery mecze.