Projekt nowelizacji ustawy Prawo telekomunikacyjne miał być gotowy do końca czerwca. Jednak - jak dowiedział się "Parkiet" - zostanie on opracowany najwcześniej na przełomie września i października br. Przyczyną opóźnienia jest pomysł Ministerstwa Transportu, aby włączyć do noweli przepisy, ograniczające niechcianą korespondencję elektroniczną, czyli tzw. spam.
Resort rozpoczął prace nad nowelizacją ustawy telekomunikacyjnej na początku roku. Nowela miała umożliwić Urzędowi Komunikacji Elektronicznej lepszą regulacjź rynku telekomunikacyjnego. Chodzi m.in. o poszerzenie zakresu kar, wprowadzenie rygoru ich natychmiastowej wykonalności oraz poprawź możliwości egzekucji decyzji.
Nowela ma zawierać także przepisy, który umożliwiłyby zwrot kosztów ponoszonych przez operatorów telekomunikacyjnych np. na przechowywanie dla policji danych o połączeniach telefonicznych.
Równolegle resort rozpoczął prace nad tzw. ustawą antyspamową, która zaostrzałaby kary za przesyłanie spamu. Takie działanie stałoby się czynem zagrożonym karą w wysokości do 50 tys. zł. Dodatkowo przy Urzździe Kontroli Elektronicznej powstałaby Inspekcja Telekomunikacyjna, zajmująca się ściganiem osób i instytucji rozsyłających spam. Resort transportu jednak zrezygnował z prac nad oddzielną ustawą antyspamową. Postanowił, że przepisy ogranicza jące tę kłopotliwą formę elektronicznej korespondencji zostaną umieszczone w projekcie noweli Prawa telekomunikacyjnego.