Pod względem potencjału to nowe brytyjskie przedsięwzięcie prywatnych inwestorów wyraźnie wyprzedza najgroźniejszego w Europie rywala Cinven, który w ub. tygodniu poinformował, że dysponuje 6,5 mld euro.
Jeden z partnerów Permiry, Charles Sherwood, zapewnia, że kolejni inwestorzy gotowi są dodać jeszcze miliard euro. Daje to Permirze czwarte miejsce na świecie, przy czym różnice w czołówce są niewielkie. W sumie w pięciu największych funduszach tego typu zgromadzono już 70 mld USD, które mają być zainwestowane w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat. To kwota wystarczająca, by razem pokusić się o przejęcie nawet największych przedsiębiorstw na świecie.
Doskonałe zwroty
Permira zapowiedziała, że środki ze swojego czwartego już funduszu przeznaczy na "duże i kompleksowe" zakupy w Europie, Stanach Zjednoczonych i Japonii. W ostatnich miesiącach krążyły plotki o możliwym przejęciu przez prywatnych inwestorów spółki telekomunikacyjnej BT i Unilevera, brytyjsko-holenderskiego potentata na rynku artykułów konsumpcyjnych.
Permira uchodzi za jeden z najlepszych europejskich funduszy specjalizujących się w wykupywaniu kontrolnych udziałów w spółkach. Najczęściej są to transakcje typu LBO (leveraged buyout), a więc wykup za fundusze zebrane w formie kredytu. Aktywa kupowanej firmy wykorzystywane są jako zabezpieczenie pożyczki. Nabywca spłaca pożyczki za pomocą przepływów gotówki w kupionym przedsiębiorstwie albo środkami ze sprzedaży jego aktywów.