Jedni już widzą giganta kontrolującego jedną czwartą rynku światowego, bo taki byłby potencjał połączonych firm. Pesymiści natomiast widzą czarno. Bo GM to firma borykająca się z problemami finansowymi i skutkami nieudanych związków, z których wywikłała się niemałym kosztem.
Nowy trend w branży
Jeśli jednak dojdzie do sojuszu General Motors z francuskim Renault i japońskim Nissanem, może to wywołać falę konsolidacji w branży, bo zagrożeni konkurenci będą musieli redukować koszty.
W pierwszym etapie współpraca tych trzech firm będzie miała mniejsze konsekwencje.
- Wydaje się, że nowym trendem w tym przemyśle jest współpraca firm, wzmocniona powiązaniami kapitałowymi - twierdzi George Stuerzer, analityk HVB. Jego zdaniem, w przyszłości w odpowiedzi na alians trzech może wyłonić się sojusz DaimlerChryslera z Toyotą i Hondą. Nie wyklucza też jakiegoś wariantu z niemieckim Volkswagenem.