Energomontaż-Północ chce pozyskać do 100 mln zł z zaplanowanej na najbliższe tygodnie emisji prawie 8 mln nowych akcji. Aby pozyskać tę kwotę papiery powinny być sprzedawane po 12,5 zł. I właśnie taką maksymalną cenę dla nowych walorów wyznaczył zarząd firmy instalacyjno-montażowej.
Pierwszeństwo przy nabywaniu nowych walorów mają dotychczasowi akcjonariusze Energomontażu-Północ. Dzisiaj przypada termin ustalenia prawa poboru. Ze względu jednak na procedurę rozliczeniową w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych (T+3), z prawa poboru będą mogli skorzystać akcjonariusze, którzy nabyli akcje spółki nie później niż przed trzema dniami.
Prospekt Energomontażu-Północ trafił na początku czerwca do KPWiG. Zarząd liczył, że na przełomie czerwca i lipca będzie mógł zaoferować inwestorom nowe akcje. Do tej pory jednak prospekt nie został zatwierdzony. - Sądzimy, że nowa emisja akcji dojdzie do skutku w drugiej połowie lipca lub na początku sierpnia. Dokładne terminy przedstawimy inwestorom w najbliższych tygodniach. Ostateczna cena emisyjna zostanie ustalona po analizie popytu - mówi Włodzimierz Dyrka, prezes spółki.
Prezes nie spodziewa się problemów ze znalezieniem nabywców walorów. - Rozmawiamy z inwestorami i nie sądzę, aby plany pozyskania kapitału przez Energomontaż-Północ były w jakiś sposób zagrożone - twierdzi W. Dyrka.
Wyznaczenie maksymalnej ceny emisyjnej na poziomie 12,5 zł oferuje dyskonto w porównaniu z obecną wyceną rynkową papierów Energomontażu. Akcje w ofercie będzie można kupić o prawie 1/5 taniej niż na giełdzie. Wczoraj kurs spółki spadł o 1 proc. i wyniósł 15,05 zł.