Choć od dnia, gdy sąd rejonowy w Pabianicach skazał nieprawomocnie trzech urzędujących członków zarządu firmy Suwary, minęło już dwa i pół miesiąca, wciąż nie ma uzasadnienia wyroku. Skazani poprzestali więc na razie na zapowiedzi apelacji i nadal kierują notowanym na giełdzie przedsiębiorstwem, choć wszystkim trzem sąd zakazał przez cztery do pięciu lat pełnienia funkcji członka zarządu spółek prawa handlowego.
Nieprawomocny wyrok na członków zarządu Suwar: Henryka O., Macieja M. oraz Krzysztofa B. zapadł 26 kwietnia. Sąd uznał, że wyrządzili firmie, którą zarządzają "szkodę majątkową o wielkich rozmiarach" i skazał ich na kary pozbawienia wolności od jednego roku i siedmiu miesięcy do dwóch lat (w zawieszeniu na cztery lub pięć lat) oraz wysokie grzywny. Dodatkową karą miał być zakaz zasiadania w zarządach spółek.
- Wyrok jeszcze się nie uprawomocnił - powiedział wczoraj sędzia Przemysław Zabłocki z pabianickiego sądu. - Zostały złożone zapowiedzi apelacji - dodał, potwierdzając tym samym wcześniejsze deklaracje członków zarządu Suwar. Nie chciał jednak zdradzić, którzy ze skazanych zamierzają się odwoływać. Z członkami zarządu nie udało nam się wczoraj skontaktować.
Przypomnijmy, że w oświadczeniu, jakie wszyscy trzej wydali po pierwszej publikacji "Parkietu" na ten temat, stwierdzili, że "decyzję o ich dalszym udziale w rozwoju firmy należy powierzyć organom spółki". Dotychczas rada nadzorcza nie zajęła się jednak tą sprawą.
Reprezentująca Suwary Katarzyna Hałaczkiewicz z agencji Toolbox powiedziała nam, że firma nie otrzymała wciąż uzasadnienia wyroku i dlatego członkowie zarządu nie chcą się wypowiadać na ten temat.