Systematycznie rośnie liczba raportów, które sprzedajemy. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy trzykrotnie zwiększyła się liczba pozyskiwanych przez nas danych finansowych - mówi Sławomir Grzelczak, wiceprezes Dun & Bradstreet Polska. Jak zauważa Zbigniew Szklarczyk, prezes firmy Infodata, coraz więcej firm zainteresowanych jest stałą współpracą z wywiadowniami. - Notujemy wzrost zamówień rzędu kilkunastu procent rocznie, coraz więcej mamy stałych klientów.
Choć więcej zamówień oznacza większe zatrudnienie, pracownicy wywiadowni podkreślają, że w tej branży szczególnie elastycznie podchodzi się do przyjmowania nowych osób. - Ostatnio mamy większe zapotrzebowanie na specjalistów. Ale rynek jest mało przewidywalny - ocenia Marcin Gieros, specjalista ds. marketingu z firmy Infocredit.
Nie tylko duże firmy
Według Sławomira Grzelczaka, coraz częściej z usług wywiadowni korzystają średniej wielkości przedsiębiorstwa. - W poprzednich latach naszymi klientami były głównie duże firmy. Od jakiegoś czasu z naszych usług korzystają również mniejsze spółki - tłumaczy S. Grzelczak. Mogą sobie na to pozwolić, bo koszt sprawdzenia konkretnej firmy jest niewielki - waha się od 100 do 800 zł. - Zależy to m.in. od kraju pochodzenia firmy i terminu realizacji - wylicza Zbigniew Szklarczyk. Jego zdaniem, nie są to wysokie koszty, w porównaniu z możliwymi stratami, jakie można ponieść, nie sprawdzając kontrahenta. Jak podkreśla Marcin Gieros, zawsze jednak można tak sporządzić umowę z kontrahentem, by przenieść na niego relatywnie niewielkie koszty sporządzenia raportu. Choć coraz więcej firm zdaje sobie sprawę, jakie korzyści może przynieść współpraca z wywiadownią gospodarczą, to, zdaniem pracowników wywiadowni, świadomość wciąż jest niewystarczająca. - Z roku na rok jest lepiej, choć daleko nam jeszcze do krajów rozwiniętych, gdzie często sprawdzenie kontrahenta jest obowiązkiem przy zawieraniu kontraktu - mówi Z. Szklarczyk.
Obroty branży będą rosnąć