W piątek, w pierwszych godzinach obrotu dochodowość spadła średnio o 3-4 punkty bazowe na całej krzywej. Uwaga rynku skupiona była na publikacji danych o zatrudnieniu w USA. Wcześniejsze dane wskazywały na dużo mocniejsze dane niż oczekiwano. Wbrew nim gospodarka amerykańska wygenerowała tylko 121 tys. nowych miejsc pracy (oczekiwano 171 tys.). Paradoskalnie, koszty pracy znacząco wzrosły, co mogłoby sugerować brak w USA wyspecjalizowanej siły roboczej.

Mimo to rynki bazowe zareagowały sporym spadkiem dochodowości. Niestety, napływające informacje

o zaskoczeniu koalicjantów spotkaniem premiera Marcinkiewicza z szefem PO - Donaldem Tuskiem,

zinterpretowano jako kolejny dowód na rosnący spór w ścisłym kierownictwie PiS. Pojawiające się plotki o możliwej dymisji premiera, potwierdzające wcześniejsze wypowiedzi Andrzeja Leppera o zbliżającej się rekonstrukcji rządu, spowodowały gwałtowną wyprzedaż polskich obligacji,mimo odwrotnego ruchu na rynkach bazowych. Na koniec dnia dochodowość była średnio 2-3 punkty bazowe wyższa niż na otwarciu, co może oznaczać, że rynek bardzo poważnie liczy się możliwością gruntownej przebudowy rządu.