Reklama

Unijna kołdra za krótka, by zadowolić wszystkich

Jutro rząd zdecyduje, jak podzielić ok. 21 mld euro z funduszy unijnych na lata 2007-2013. Będzie miał twardy orzech do zgryzienia, by wszystkich zadowolić

Publikacja: 10.07.2006 10:37

W Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko znajdzie się największa część pieniędzy, jakie Polska otrzyma w latach 2007-2013 od UE - ok. 21 mld euro. Tymi pieniędzmi ma podzielić się aż pięć resortów - transportu, gospodarki, środowiska, zdrowia i kultury - nic więc dziwnego, że do końca walczą o to, by jak najwięcej funduszy trafiło do ich dyspozycji. Jeszcze jutro mogą zgłaszać swoje pomysły na zmiany w projekcie ich podziału, przygotowanym przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.

Miliard euro więcej

na transport

O większych pieniądzach marzy resort transportu. - Korekta powinna dać co najmniej miliard euro więcej na inwestycje w infrastrukturę - uważa Jerzy Polaczek, minister transportu. - 17,3 mld euro w pełnym zakresie wystarczyłoby na realizację wszystkich zadań. Mniejsza kwota spowoduje, że część inwestycji zostanie zrealizowana dopiero po 2013 roku - podkreśla. Tymczasem MRR zaplanowało dla transportu 15,3 mld euro.

Według projektu, największym beneficjentem programu będzie drogownictwo - łącznie dostanie prawie 8,8 mld euro. Za te pieniądze mają powstać m.in. odcinki autostrad A1, A4 i A18, a także 1,3 tys. km dróg ekspresowych i 20 obwodnic. O wiele trudniejszą sytuację ma kolej. PKP Polskie Linie Kolejowe występowały o ponad 5,7 mld euro, a dostały niecałe 4 mld euro. - Brak tych środków spowoduje, że czźść inwestycji, które planowaliśmy przeprowadzić w latach 2007-2013, nie zostanie zrealizowana - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK. Chodzi m.in. o plany budowy "superszybkich" połączeń kolejowych. - Pieniądze na inwestycje w PKP są za małe wobec potencjału, jaki ma kolej. Będę rekomendował przyznanie większy środków - mówi Polaczek.

Reklama
Reklama

Inni też chcą

Problem w tym, że aby jeden resort dostał więcej pieniędzy, inne muszą je stracić. Tymczasem wszyscy dostali mniej niż chcieli. Ministerstwo Gospodarki występowało o ponad 1 mld euro na poprawę bezpieczeństwa energetycznego (m.in. budowa gazoportu, gazociąg norweski czy nowe powierzchnie magazynowe), a dostało tylko 470 mln euro. - Będziemy ubiegać się o dodatkowe fundusze - zapewnia Przemysław Wipler, szef zespołu dywersyfikacji dostaw nośników energii w MG. - Jeśli ich nie dostaniemy, będziemy musieli poszukać zewnętrznych źródeł finansowania części inwestycji. Pozostałe resorty będą broniły przyznanych przez MRR kwot. Szczególnie dużo do stracenia ma resort środowiska, który jest drugim co do wielkości beneficjentem programu - dostał aż 4,3 mld euro, głównie na infrastrukturę wodno-ściekową.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama