Reklama

Fundusze venture capital i private equity liczą profity z inwestycji

Po kilku latach inwestowania fundusze venture capital i private equity (VC/PE) zaczynają zamykać niektóre projekty i liczyć zyski. Będzie to miało wpływ na ich wyniki

Publikacja: 10.07.2006 10:52

Na polskim rynku, jak wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych, działa obecnie 27 funduszy venture capital/private equity (tyle podmiotów jest zrzeszonych w PSIK). Większość z nich to firmy działające w kilku krajach naszego regionu Europy. Prawie wszystkie lokują pieniądze pozyskane od zagranicznych inwestorów. Wyjątkiem są MCI Management, którego akcje notowane są na warszawskiej giełdzie, i bmp, który część środków pozyskał z oferty publicznej przeprowadzonej w Polsce w grudniu 2004 r. Łącznie, fundusze zrzeszone w PSIK, zarządzają kapitałami przekraczającymi 20 mld zł.

Wartość inwestycji polskich firm zarządzających funduszami PE/VC w 2005 r. wyniosła 154 mln euro, czyli o 18 proc. więcej niż w 2004 r., kiedy było to 130 mln euro. 70 proc. tej kwoty zainwestowano w Polsce, resztę w innych krajach Europy Środkowowschodniej.

Swobodny dostęp do pieniędzy zagranicznych inwestorów sprawia, że fundusze PE/VC nie mają potrzeby szukać zasilenia na polskim rynku kapitałowym. Dlatego też branża jest wyjątkowo skromnie reprezentowana na warszawskiej giełdzie. Można na niej handlować akcjami MCI Management i bmp.

Pionier z doświadczeniem

Jako pierwszy, bo już na przełomie 2000 i 2001 r., na naszym parkiecie zadebiutował MCI Management. Fundusz powstał w 1998 r. z inicjatywy Tomasza Czechowicza, który wciąż jest głównym udziałowcem i prezesem spółki. W tym samym roku fundusz zrealizował pierwszą inwestycję - nabył udziały w jednym z większych producentów komputerów w Polsce - JTT Computer. W kolejnym roku portfel powiększył się o Computer Communication Systems (CCS). W grudniu 2000 r. MCI Management przeprowadził ofertę publiczną, z której pozyskał ponad 25 mln zł. Lista jego projektów inwestycyjnych szybko rosła. Pojawiły się na niej m.in.: poland.com, Bankier.pl, Process4E, PPU Expertia, Travelplanet.pl czy CubeTeam.

Reklama
Reklama

Pękniźcie balonu internetowego sprawiło, że akcje MCI Management popadły na długie lata w niełaskę inwestorów. Kurs spadł do ok. 0,3 zł. Dopiero od 2004 r. zaczęły odrabiać straty. Teraz wyceniane są na nieco poniżej 5 zł.

Niemiecki rodzynek

bmp powstał w 1992 r. jako bmp Management Consultants. Świadczył usługi doradcze. W 1995 r. rozpoczął działalność typu venture capital. Objął udziały w spółce TSI Software. W lipcu 1999 r. bmp zadebiutował na giełdzie we Frankfurcie. W 2003 r. fundusz miał już udziały w 27 spółkach. W grudniu 2004 r. przeprowadził równoległą ofertę publiczną na giełdzie we Frankfurcie i w Warszawie. bmp jest pierwszym, i, na razie, jedynym niemieckim przedsiębiorstwem, którego papierami można handlować na naszym parkiecie.

Polski portfel

MCI Management ma obecnie udziały w 15 firmach. Łączna wartość aktywów funduszu, na koniec I kwartału, wynosiła 78 mln zł. Wszystkie spółki zależne są zarejestrowane i działają w Polsce. Reprezentują kilka branż: informatyczną (np. CCS), internetową (Travelplanet.pl, Bankier.pl czy Hoopla.pl) i mobilną (Telecom media). Kolejnym sektorem, w którym MCI chce zaistnieć, jest m.in. biotechnologia.

MCI Management już od ponad dwóch lat przygotowuje się do realizacji zagranicznych projektów inwestycyjnych. Uruchomił biuro w Pradze i deklaruje, że wkrótce kupi udziały w pierwszym podmiocie działającym w tym kraju. Kolejnym kierunkiem ekspansji ma być Rumunia. Kraj ten, jak twierdzi Tomasz Czechowicz, prezes MCI Management, jest bardzo atrakcyjnym rynkiem dla funduszy venture capital realizujących średniej wielkości projekty - o wartości kilku milionów euro.

Reklama
Reklama

W dłuższym horyzoncie MCI Management myśli o rozwijaniu działalności na Ukrainie. Szczegóły pozostają tajemnicą. Wschodni kierunek interesuje również One-2-One, jedną ze spółek portfelowych funduszu, zajmującą się marketingiem mobilnym. Najpierw chce wejść na rynek czeski i słowacki, a później na ukraiński.Międzynarodowe inwestycje

W portfelu bmp jest obecnie 21 firm. Działają w Niemczech, Polsce, Szwajcarii, USA. Jeszcze do niedawna do funduszu należała także spółka węgierska. Firmy reprezentują kilka branż: informatyczną, internetową, biotechnologiczną, usług finansowych czy telekomunikacyjną. Aktywa bmp na koniec I kwartału wyniosły ponad 32 mln euro.

W Polsce do bmp należą obecnie trzy spółki: Bankier.pl, K2 Internet i ACR.

Podobieństwa i różnice

Filozofia działania bmp i MCI Management jest bardzo podobna. Fundusze lokują pieniądze w niewielkie spółki, we wczesnym etapie rozwoju. Część z nich to typowe start-up?y - czyli przedsiębiorstwa dopiero rozpoczynające działanie. Wielkość inwestycji rzadko przekracza 1-2 mln euro. Najczęściej jest to kwota kilkuset tysięcy. Polska spółka przymierza się do realizacji większych projektów, tzw. big-ticket, których wartość może sięgnąć 5 mln euro.

Fundusze starają się mocno dywersyfikować portfele. Nie ograniczają się do lokowania w jednej branży. Są bardzo elastyczne i wybierają podmioty z sektorów, które w danym okresie są na topie. Obecnie są to np. usługi mobilne i biotechnologia.

Reklama
Reklama

Zarówno bmp, jak i MCI Management, po kilku latach inwestowania, powoli zaczynają pozbywać się najbardziej dojrzałych spółek. Niemiecki fundusz tylko w tym roku sprzedał część udziałów w firmach Revotar i eprofessional. Wprowadził na giełdę we Frankfurcie spółkę YOC i przed kilkoma dniami Heliocentris Fuel Cells. Polski konkurent w niedawnej ofercie publicznej sprzedał część akcji spółki Bankier.pl (bmp był partnerem w tym projekcie i również pozbył się części papierów). Wkrótce wprowadzi na warszawski parkiet kolejną firmę zależną - One-2-One. Do końca roku planuje jeszcze częściowe wyjście z 2-3 inwestycji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama