Także z otoczenia rynku giełdowego trudno odczytać jasne sygnały. Mamy wprawdzie coraz szybciej rosnącą krajową gospodarkę, ale jednocześnie słabnące notowania spółek związanych z technologiami informatycznymi na rynkach światowych. Objawia się to spadkiem notowań na Nasdaq (indeks Nasdaq 100 był w piątek blisko zamknięcia tygodnia na najniższym poziomie od 52 tygodni) czy słabszą postawą rynku koreańskiego, największego z emerging markets (rynków wschodzących), na którym dominują spółki technologiczne. O ile zatem perspektywy rozwoju krajowej gospodarki wyglądają dobrze, to słabość niektórych giełd zagranicznych jest przejawem obaw o tempo wzrostu gospodarczego na świecie.
Znów słabiej
W trakcie rozpoczętego w maju ub.r. kolejnego etapu hossy, branża informatyczna rosła w podobnym tempie jak rynek. Dzięki temu zahamowany został trend spadkowy na wykresie siły relatywnej, obrazującej zachowanie indeksu WIG Informatyka w odniesieniu do WIG. Wydawało się zatem, że informatyka - a szczególnie największe spółki, które decydują o wartości indeksów - wychodzi z cienia. Tymczasem majowe załamanie na rynku sprawiło, że informatyka ponownie znalazła się w odwrocie. Wprawdzie indeks branżowy stracił mniej niż WIG, ale mniej zyskał w trakcie trwającego od dwóch tygodni odreagowania. Siła relatywna WIG Informatyka / WIG znalazła się bardzo blisko wybicia dołem z trendu bocznego i powrotu do długoterminowej tendencji spadkowej.
Na tle branży rosnącą siłą relatywną wyróżnia się Asseco, ATM i ComArch. Praktycznie wszystkie spółki informatyczne zanotowały w tym roku przynajmniej 52-tygodniowe maksimum. Jednak tylko każda z tych trzech firm potrzebuje mniej niż 10-proc. wzrostu notowań, żeby osiągnięcie to poprawiać. Pozostałe firmy z branży dzieli od tegorocznych wierzchołków większa odległość. 13-19-proc. dystans mają do pokonania Comp, ComputerLand, CSS, Emax, MacroSoft i Optimus. W tym gronie tylko o Compie, Emaksie i MacroSofcie można powiedzieć, że są w długoterminowych trendach wzrostowych. Słabiej na tle branży wypadły dopiero w trakcie ostatniego załamania na rynku. Pozostałe trzy spółki są w długoterminowych trendach bocznych - stąd niewielka odległość od tegorocznych wierzchołków. Dystans do tegorocznych szczytów, jaki musi pokonać reszta firm informatycznych, mierzy się już w dziesiątkach procent. Zdecydowanie słabiej od branży wypadają I&B System (70 proc. do szczytu), Betacom (90 proc.) i Simple (157 proc.). W tym gronie wymienić jeszcze należy Spin, który nie zanotował w tym roku ważnego szczytu.
Prokom tradycyjnie