"Sesja zakończyła się na wzroście. To spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę otoczenie polityczne. Większość obserwatorów rynku spodziewała się sesji spadkowej, tymczasem notowania rozpoczęły się na piątkowych minimach, potem obserwowaliśmy tendencję wzrostową" - powiedział Tomasz Jerzyk, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.
Dzisiejszym wzrostom na giełdzie nie przysłużyły się rynki zagraniczne - spadkiem zakończyła się piątkowa sesja w Stanach Zjednoczonych, słabo zachowywały się także surowce.
"Niełatwo jest zinterpretować charakter dzisiejszych wzrostów na GPW. Niewykluczone, że niedługo te negatywne informacje ze sceny politycznej odbiją się na warszawskim parkiecie. Tym bardziej, że rynek walutowy już reaguje spadkiem wartości złotego" - twierdzi analityk.
Jego zdaniem, osiągnięcie poziomu 3.150 pkt. przez indeks WIG20 jeszcze w tym miesiącu, co sugeruje część analityków, mimo zawirowań na scenie politycznej nie będzie trudne.
"Już drugą sesję z rzędu obserwujemy wzrosty indeksu powyżej 3.000 pkt. Do tego poziomu brakuje zaledwie 100-120 pkt. Nie sądzę, aby przekroczenie 3.150 pkt. było trudne w najbliższym czasie - powiedział Tomasz Jerzyk.