Reklama

Rynek finansowy chce komisji w Sejmie

Organizacje zrzeszające banki, TFI czy ubezpieczycieli chciałyby, aby prawem dla rynku finansowego zajmowała się specjalna komisja sejmowa

Publikacja: 12.07.2006 08:33

Rynek finansowy w Polsce jest już na tyle dojrzały i na tyle skomplikowany, że w parlamencie powinna powstać stała komisja ds. tego rynku - mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. - Przedmiotem jej prac mogłyby być takie zagadnienia, jak rozwój usług finansowych, konkurencyjność polskiego rynku czy też jego bezpieczeństwo - dodaje. Obecnie projekty ustaw dotyczące tych kwestii trafiają do sejmowej Komisji Finansów Publicznych. - Ta komisja ma już tyle zadań, że nie jest w stanie poświęcić wystarczająco dużo czasu sprawom rynku finansowego - twierdzi szef ZBP.

Pierwsze zadanie

Jego zdaniem, nowa komisja powinna zająć się np. projektem ustawy o zintegrowanym nadzorze nad rynkiem finansowym. Dziś prace nad nim rozpoczynają posłowie z Komisji Finansów Publicznych. Według K. Pietraszkiewicza, nowa komisja powinna się też zająć upadłością konsumencką, sekurytyzacją, obrotem wierzytelnościami, lisingiem czy faktoringiem.

Sceptycznie do pomysłu powołania nowej komisji sejmowej odnoszą się posłowie opozycyjni, z PO i SLD. - Komisji w Sejmie jest aż nadto - mówi Adam Szejnfeld z PO. Jego zdaniem, lepszym rozwiązaniem byłaby stała podkomisja. - Komisje sejmowe powinny się zajmować szerszymi zagadnieniami niż np. tylko rynek finansowy. Konkretnymi sektorami zajmują się w Sejmie podkomisje, np. ds. inwestycji zagranicznych lub turystyki - twierdzi Szejnfeld. Sensu powoływania nowej komisji, zajmującej się wyłącznie rynkiem finansowym, nie widzi też Jacek Piechota, poseł SLD. - Komisja mogłaby być wykorzystywana przez posłów jako kolejny organ, kontrolujący rynki finansowe. Tymczasem zadaniem Sejmu jest tworzenie prawa, a nie sprawowanie kontroli nad działalnością różnych aspektów życia gospodarczego - mówi Piechota.

Giełda nazwisk

Reklama
Reklama

Czy w obecnym parlamencie są posłowie, którzy mogliby zasiadać w komisji zajmującej się sprawami rynku finansowego oraz nią kierować? - Dobrym kandydatem na przewodniczącą takiej komisji byłaby Hanna Gronkiewicz-Waltz - twierdzi jeden z przedstawicieli środowiska finansowego. Inny wymienia Małgorzatę Ostrowską z SLD i Zbigniewa Chlebowskiego z PO. Zdaniem Marii Dobrowolskiej, prezesa Izby Domów Maklerskich, bardzo trudno byłoby znaleźć odpowiedniego kandydata na szefa takiej komisji. - Patrząc na wystąpienia publiczne posłów, nie zauważyłam wśród nich nikogo, kto miałby szczególną wiedzę na temat rynku kapitałowego - mówi Dobrowolska.

Opinie

Tomasz Mintoft-Czyż

prezes

Polskiej Izby Ubezpieczeń

To mogłoby być pole dialogu między nadzorem i rynkiem

Reklama
Reklama

To bardzo dobry pomysł. Jeśli Sejm znalazłby

w sobie dość energii, by powołać taką komisję, byłoby to świetne rozwiązanie. Jeśli wejdzie w życie ustawa

o "supernadzorze" finansowym, to potrzebne będzie tego rodzaju ciało sejmowe, jakaś instancja, która pozwalałaby na dialog między nadzorem, podmiotami finansowymi i konsumentami. Nazwałbym ją "okiem ustawodawcy nad wykonawcą". Materia rynków finansowych to bardzo trudna sprawa. Wymaga bardzo specjalistycznej wiedzy na temat banków czy funduszy emerytalnych. W takiej komisji musieliby więc zasiadać świetni fachowcy. Myślę, że posłowie musieliby jeszcze bardziej, niż ma to miejsce w innych komisjach, posiłkować się opiniami ekspertów.

Marcin Dyl

prezes Izby Zarządzających Funduszami

i Aktywami

Reklama
Reklama

Instytucje finansowe mają ogromne znaczenie

Projekt nie jest nowy, funkcjonuje w środowisku finansowym od kilku lat. Zwracam uwagę, że instytucje finansowe to, obok firm państwowych, podmioty odprowadzające do budżetu największe podatki. Myślę więc, że z punktu widzenia gospodarki zasadne jest, by powołać w Sejmie organ, który mógłby opracowywać rozwiązania stymulujące rozwój rynku finansowego w Polsce. Być może komisja sejmowa dawałaby pole do większego udziału środowiska finansowego w pracach nad sprawami regulacyjnymi. Jest to ważne o tyle, że we władzach nowego nadzoru finansowego nie Maks Kraczkowski

poseł PiS,

szef sejmowej Komisji Gospodarki

Nowa komisja może wchodzić

Reklama
Reklama

w kompetencje innych organów

Warto rozważyć taki projekt. Trzeba jedynie uważać, by nowy organ nie dublował prac nadzoru finansowego lub pozostałych komisji sejmowych. Najlepiej, gdyby środowiska finansowe przedstawiły posłom konkretny projekt. Wtedy będzie możliwość sprawdzenia, czy pomysł nie spowoduje zmian w za-

kresie kompetencji np. Komisji Ustawodawczej lub Komisji Rozwoju Przedsiębiorczości. Samo powołanie komisji to bardzo prosty zabieg. Powstaje pytanie, czy takie ciało miałoby rzeczywiście faktyczny wpływ na prace legislacyjne całego parlamentu. Zaznaczam, że komisja taka powinna w pewnym stopniu wzmocnić kontrolę nad podmiotami finansowymi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama