Z inicjatywą spotkania na GPW wyszli dość niespodziewanie współpracownicy desygnowanego na premiera Jarosława Kaczyńskiego. Przyszłego szefa rządu i kandydata na ministra finansów, Stanisława Kluzę, powitał prezes giełdy Ludwik Sobolewski. Lider PiS relacjonował póęniej, że rozmowa z szefem GPW była "bardzo interesująca".
Finanse najważniejsze
Na konferencji prasowej przyszły premier mówił krótko o tym, że reforma finansów publicznych to priorytet jego rządu. Projekt ustawy o finansach publicznych, dzięki któremu w administracji mają się pojawić oszczędności, ma być przyjęty przez Sejm jeszcze w tym roku. Ma tego dopilnować wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska. J. Kaczyński prawdopodobnie nie powoła nikogo nowego do tego zadania. Zapowiadał to wcześniej odwołany premier Kazimierz Marcinkiewicz. W MF może pojawić się za to inny wiceminister, który uzupełni wakat powstały po przesunięciu S. Kluzy na stanowisko ministra (chodzi od nadzór nad departamentami analiz i instytucji finansowych i długu publicznego).
J. Kaczyński niewiele mówił o przyszłorocznych planach budżetowych. Zapewnił tylko, że "kotwica", ograniczająca deficyt budżetu do 30 mld zł, zostanie zachowana. Zdaniem przyszłego premiera, zapobiegnie to wzrostowi inflacji.
Zarówno lider PiS, jak i S. Kluza bardzo pochlebnie wyrażali się o samej GPW. - Nasza dzisiejsza obecność jest nieprzypadkowa. Pokazuje, jak duże jest przywiązanie rządu do wolnego rynku i sytuacji gospodarczej - stwierdził kandydat na ministra finansów. J. Kaczyński dodał, że podoba mu się "transparentność" giełdowych spółek.