Europejskim operatorom giełd, firmom rozliczającym giełdowe transakcje i prowadzącym depozyty papierów wartościowych Komisja Europejska zaproponuje wprowadzenie branżowego "kodeksu postępowania" - zapowiedział wczoraj w Parlamencie Europejskim Charlie McCreevy, komisarz ds. rynku wewnętrznego.
Dostosowanie się do niego powinno pozwolić na harmonizację rozwiązań między poszczególnymi krajami Unii, zwiększyć konkurencję między firmami obsługującymi wszystkie etapy giełdowych operacji i w konsekwencji doprowadzić do obniżenia kosztów ponoszonych przez inwestorów. M.in. przez to, że teraz firmy są pogrupowane w tzw. silosy obsługujące cały łańcuszek operacji na każdej z giełd (np. w Niemczech monopol ma grupa Deutsche Boerse) i konkurencja właściwie nie istnieje, handel papierami wartościowymi jest w Europie droższy niż w USA. A już szczególnie w wypadku transakcji zawieranych na jednej z giełd w Unii, ale położonej poza krajem inwestora.
Zgodnie z oczekiwaniami, McCreevy nie jest zwolennikiem rozwiązania problemu za pomocą dyrektywy, oznaczającej narzucenie przepisów odgórnie. Stwierdził wczoraj, że lepiej będzie, jeśli branża sama przyczyni się do stworzenia nieformalnego kodeksu postępowania i zobowiąże się do jego przestrzegania. Arsenał innych środków zostanie użyty tylko wtedy, jeśli samoregulacja nie przyniesie pożądanych efektów.
McCreevy przedstawił cztery założenia, którym muszą sprostać firmy organizujące giełdowy handel. M.in. jeszcze do końca tego roku miałyby zostać wprowadzone przepisy podnoszące przejrzystość stawek opłat za usługi potransakcyjne. Natomiast do połowy przyszłego roku należy uzgodnić jednolite standardy techniczne dotyczące komunikacji między platformami giełdowymi i systemami rozliczeniowo-depozytowymi. Wszystkie rozmawiałyby wówczas jednym językiem. Do końca przyszłego roku byłby czas na oddzielenie kont rozrachunkowych od rozliczeniowych.
W tworzenie kodeksu dla branży papierów wartościowych ma się włączyć Neelie Kroes, która w Komisji Europejskiej stoi na straży konkurencji.