Reklama

Kłótnie polityków szkodzą gospodarce

Przetasowania na ukraińskiej scenie politycznej wywołały zaniepokojenie rynków finansowych. Giełda nie może odrobić spadków. Inwestorzy wstrzymują się od decyzji, czekając na powstanie nowego rządu

Publikacja: 14.07.2006 08:47

Trwający od marca kryzys polityczny na Ukrainie przedłuża się. - Inwestorzy będą na razie zachowywać się spokojnie, choć zaczyna już im brakować cierpliwości - przewiduje w rozmowie z "Parkietem" Anastasija Nazarenko z banku inwestycyjnego Concorde Capital. Po wtorkowych bójkach w parlamencie i wyborze Wiktora Janukowycza na kandydata na premiera wartość indeksu ukraińskiej giełdy spadła o 0,74 proc.

Emocje w polityce,

rynek bez paniki

Od marcowych wyborów parlamentarnych nie udało się sformować koalicji, która powołałaby nowy rząd. Obecnego premiera Jurija Jechanurowa może zastąpić Wiktor Janukowycz, szef Partii Regionów. Do 24 lipca powinna zostać powierzona misja sformowania rządu.

- Miernikiem zachowań inwestorów były wahania dochodowości obligacji dzięsięcioletnich - twierdzi Andriej Woronin, analityk z Foyl Securities. W momencie podpisania porozumienia koalicyjnego między komunistami, socjalistami a Partią Regionów dochodowość papierów zmniejszyła się o 0,6 proc., co świadczy o mniejszym ryzyku tego typu inwestycji. Z kolei po doniesieniach o tym, że Julia Tymoszenko miałaby zostać premierem, dochodowość walorów zwiększyła się o 1,1 proc. - Wynika z tego, że dla inwestorów mniej ryzykowna jest perspektywa rządów "niebieskich" niż "pomarańczowych" - mówi Woronin.

Reklama
Reklama

Giełda nie odrabia strat

- Możliwość rozwiązania parlamentu, jaka pojawia się w scenariuszach rozwoju wydarzeń, może spowodować wycofanie czźści funduszy z Ukrainy. Zostaną ci, którzy od dawna są obecni na ukraińskim rynku - twierdzi Nazarenko.

Polityczne emocje udzieliły się uczestnikom rynków finansowych, co znalazło odzwierciedlenie w reakcjach na rynku. Indeks giełdowy PFTS od połowy maja do końca czerwca spadł o 19,5 proc., choć duży wpływ na to miała też słaba koniunktura na rynkach wschodzących. Giełda w Kijowie, czterokrotnie mniejsza pod względem kapitalizacji od warszawskiej, z trudem jednak odrabia straty - inaczej niż inne rynki wschodzące.

Przyszłość budżetu...

Inwestorzy czekają na rozwój wydarzeń i na pierwsze nominacje w gospodarczych resortach nowego rządu. - Jeśli przewodniczący Partii Regionów pokieruje pracami rządu, nie należy oczekiwać radykalnej zmiany polityki ekonomicznej - uważa Anastasija Nazarenko. - Program gospodarczy Partii Regionów jest zbliżony do działań rządzącej dotąd Naszej Ukrainy - podkreśla analityk. Żaden rząd nie będzie powiększał deficytu budżetowego na rzecz podnoszenia wysokości płac i świadczeń socjalnych. Według prognoz rządowych, ukraiński deficyt budżetowy nie powinien w tym roku przekroczyć 2,5 proc. PKB.

....i prywatyzacji

Reklama
Reklama

Nie ma też obaw, by nowe władze rozpoczęły reprywatyzację - uważa większość ekonomistów. Pod znakiem zapytania stoi jednak tempo prywatyzacji. W pierwszym półroczu 2006 r. wpływy ze sprzedaży państwowych udziałów w spółkach osiągnęły 153 mln hrywien (ok. 30 mln USD), założenia budżetowe zaś przewidują, że do końca roku skarb państwa powinien z tego tytułu zebrać 2,12 mld hrywien (419 mln USD). Głównym problemem jest w tym wypadku przeciągana od dawna prywatyzacja Ukrtelekomu, spółki kontrolującej 70 proc. ukraińskiego rynku telekomunikacyjnego. Rząd chce sprzedać koncern za około 4 mld USD. - Jest to wygórowana cena i wątpliwe, by znalazł się inwestor, który chciałby zakupić firmę za tę sumę - mówi Anastasija Nazarenko. W prywatyzacyjnym kalendarzu na 2006 r. znajduje się również sprzedaż fabryki lokomotyw spalinowych w Ługańsku, z której władze planują uzyskać 700 mln USD.

Nowe władze, niezależnie od ich składu, staną przed problemem redukcji deficytu budżetowego, co obecnie jest możliwe tylko dzięki szybkiej prywatyzacji - twierdzą analitycy.

Giełda

Silne wahania

W ostatnich dwóch miesiącach indeks kijowskiej giełdy mocno się wahał. Na początku maja PFTS zwyżkował do 465 pkt, rekordowego poziomu w historii. Jednak słaba koniunktura na rynkach wschodzących wpłynęła na spadek indeksu w połowie czerwca do 374 pkt. Do tej pory nie odrobił strat.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama