Krajowy rynek akcji nadspodziewanie szybko osiągnął - a nawet przejściowo przekroczył - strefę, którą raptem 3 tygodnie temu uznawałem za maksymalny możliwy do osiągnięcia w ciągu
3 miesięcy zasięg "letniej zwyżki" (2950-3050 pkt). Wczorajszy - najsilniejszy od 22 maja - spadek WIG20 potwierdził jednak znaczenie tej strefy oporu. Kolejnego minimum 10-tygodniowego cyklu, którego poprzednie dołki wypadły 14 marca oraz 24 maja, można oczekiwać na początku sierpnia. Najbliższego poważniejszego wsparcia upatrywałbym minimalnie poniżej poziomu 2700 pkt. Siła ostatniego odbicia pozwoliła liczyć się z tym, że ewentualne wznowienie "letniej zwyżki" w sierpniu-wrześniu pozwoliłoby głównym indeksom osiągnąć poziomy majowych szczytów. Sądzę, że strefa oporu w okolicach poziomu 3050 pkt. będzie trudna do pokonania.
W dłuższej perspektywie można rozważać 3 wykluczające się scenariusze. Wg najbardziej optymistycznego wiosenny spadek - jakkolwiek głęboki - z czasem okaże się
analogiczną krótkotrwałą korektę hossy jak te z wiosny 2004 czy
wiosny 2005. Odrzucam ten