Czwartek trzynastego okazał się pechowy dla posiadaczy polskich obligacji rządowych. Przez cały dzień utrzymywała się przecena papierów, chociaż jej skala była nieporównywalnie mniejsza niż rozmiary spadków cen akcji na GPW. Pozytywny sentyment, jaki utrzymywał się na rynku długu od początku tygodnia, wczoraj został zdławiony negatywnymi informacjami, jakie napływały w ciągu dnia. Dodatkowo inwestorzy obawiają się mających zostać opublikowanych jutro danych o tempie wzrostu inflacji CPI w polskiej gospodarce oraz decyzji Banku Centralnego Japonii, gdzie spodziewana jest podwyżka stóp procentowych. Ciągle również pod znakiem zapytania stoi stabilizacja krajowej sceny politycznej, a ewentualny brak ciągłości dotychczasowej koalicji mógłby zakończyć się wcześniejszymi wyborami. To z pewnością wpłynęłoby bardzo niekorzystnie na wycenę zarówno polskich aktywów, jak i notowania złotego.
Dwuletnimi obligacjami serii OK0808 handlowano wczoraj z rentownością 5,10 proc., pięcioletnimi PS0511 - 5,50 proc., natomiast dziesięcioletnimi DS1015 - 5,69 proc.