Na 19 września sąd gospodarczy w Łodzi wyznaczył termin pierwszej rozprawy z powództwa Próchnika przeciwko Olav Fashion. Producent garniturów domaga się zwrotu nieco ponad 100 tys. zł. Na tyle wycenia straty poniesione w wyniku umowy zawartej pod koniec ubiegłego roku. Dotyczyła kupna udziałów Pabii Fashion. W tej kwocie uwzględniona jest zapłacona już przez Próchnik pierwsza rata w wysokości 50 tys. zł. Pozostałą część spornej kwoty stanowią poniesione przez giełdową spółkę koszty transakcyjne. Firma na początku lutego odstąpiła od umowy twierdząc, że wartość Pabii Fashion, ustalona na 3,1 mln zł, została mocno zawyżona.

Z kolei Olav Fashion uważa, że umowa jest nadal wiążąca. Dlatego wytoczył proces Próchnikowi, domagając się zapłaty pozostałej kwoty. W sprawie z powództwa Olav Fashion termin rozprawy nie został jeszcze ustalony. - Jestem przekonany, że wygramy ten spór - stwierdził Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika. Spółka nie utworzyła rezerw na sporne należności, mimo że wcześniej rozważała taką możliwość.