Reklama

Sukces sprzedaży akcji Rosnieftu, inwestorzy zarobili 0,7 procent

Sprzedaż akcji koncernu Rosnieft przyniosła 10,4 miliarda dolarów. To szósta co do wielkości oferta na rynku pierwotnym w historii. W notowaniach na londyńskiej giełdzie papiery rosyjskiego giganta zdrożały w piątek o 0,7 procent

Publikacja: 15.07.2006 08:38

Mimo problemów (czytaj obok), debiut państwowego giganta nastąpił zgodnie z planem, dając prezydentowi Władimirowi Putinowi okazję do pochwalenia się nim przed przywódcami największych potęg gospodarczych, którzy zjechali na szczyt G8 do Sankt Petersburga.

Piąta na świecie

Akcje Rosnieftu cieszyły się wśród inwestorów dużym popytem, na co wskazuje wysoka cena emisyjna. Została ustalona na 7,55 dolarów, podczas gdy widełki rozciągały się od 5,85 do 7,85 USD. Wpływy za papiery wyniosły 10,4 mld USD, plasując firmę na drugim miejscu wśród największych tego typu ofert w tym roku (za Bank of China) i na szóstym w całej historii. Analitycy nie mają wątpliwości, że jest to niesłychany sukces. - Rosnieft świetnie sobie poradził, plasując tak wielki pakiet akcji na rynku - stwierdził James Fenkner, zarządzający w mającej siedzibę w Moskwie firmie Red Star Asset Management.

Przypomnijmy, że jeszcze na starcie oferty kilka tygodni temu mówiono, że ze znalezieniem inwestorów mogą być problemy ze względu na załamanie koniunktury na parkietach rynków wschodzących. Sytuacja zaczęła jednak sprzyjać, bo inwestorzy na młode giełdy powrócili, a dodatkowo ceny ropy naftowej znów zaczęły pędzić w górę.

Akcje kupiło BP

Reklama
Reklama

Trzeba jednak też podkreślić, że aż połowę akcji Rosnieftu kupiło zaledwie czterech inwestorów. Brytyjski koncern paliwowy BP, który robi interesy na rynku rosyjskim, wydał na akcje miliard dolarów, a najprawdopodobniej podobnymi kwotami wsparły ofertę firmy naftowe China National Petroleum Corp. i malezyjski Petronas. Może to być dla nich przepustka do udziału w eksploatacji rosyjskich pól naftowych.

Drobni rosyjscy inwestorzy zdołali wysupłać na akcje Ros-nieftu 400 mln dolarów. Będą mogli handlować papierami na giełdzie moskiewskiej, gdzie też się pojawią. Rosyjskie władze, które zaoferowały 1,38 miliarda akcji, zainkasowały za nie 8,5 mld USD. Reszta wpływów z oferty, czyli 1,9 mld USD, zasiliła konto samego koncernu.

Droższy od Łukoila

Notowane w Londynie kwity depozytowe podrożały w piątek o 0,7 proc., przez co wycena firmy wzrosła do 80,3 mld USD. Koncern ma więc większą kapitalizację od największego pod względem wydobycia rosyjskiego konkurenta Łukoila. Tyle że tego ostatniego nie kontroluje Kreml. Rosnieft, obok Gazpromu, jest oczkiem w głowie rosyjskich władz.

Jukos wciąż walczy w Londynie

o unieważnienie oferty

Reklama
Reklama

Sprawą oferty Rosnieftu zajmie się brytyjski sąd. W poniedziałek wysłucha argumentów koncernu Jukos, który

zarzuca Rosnieftowi bezprawne przejęcie aktywów i z tego powodu kwestionuje zasadność dopuszczenia

firmy na londyńską giełdę.

W przypadku decyzji o rozpoczęciu procesu, wszystkie transakcje papierami firmy zawarte do tego czasu na londyńskiej giełdzie będą nieważne, bo oferta nie została jeszcze formalnie zaakceptowana przez brytyjski nadzór finansowy FSA. Stosowna decyzja nadzoru spodziewana jest w środę, lecz w przypadku podjęcia sprawy przez sąd, prawdopodobnie jej wydanie przesunie się w bliżej nieokreśloną przyszłość.

Jukosowi chodzi o zakłady Jugańsknieftiegaz, które dwa lata temu zostały zlicytowane przez rosyjskich urzędników za rzekome długi podatkowe koncernu. Licytację wygrała tajemnicza firma

Bajkałfinansgrup, ale już po kilku dniach okazało się,

Reklama
Reklama

że zakłady stały się własnością Rosnieftu. Jukos został pozbawiony najatrakcyjniejszych aktywów i zabalansował na granicy bankructwa, natomiast Rosnieft wskoczył do pierwszej ligi rosyjskich producentów ropy naftowej.

Jukos utrzymuje, że stracił majątek bezprawnie, natomiast wprowadzenie kwitów depozytowych Rosnieftu na londyńską giełdę oznacza usankcjonowanie działań rosyjskich władz. - Siedemdziesiąt pięć procent wartości tej oferty bazuje na ukradzionych aktywach, spółce Jugańsknieftiegaz.

Ich sprzedaż akcjonariuszom w drodze otwartej oferty jest nielegalna, bo byłoby to paserstwo - przekonywała rzecznik Jukosu Claire Davidson. Jej zdaniem,

zgoda brytyjskiego nadzoru finansowego (FSA) i giełdy

w Londynie na wprowadzenie akcji do obrotu będzie oznaczać, że wszystkim uczestnikom oferty

Reklama
Reklama

pozwoli się wziąć udział

w przestępstwie.

Analitycy wątpią, że starania Jukosu się powiodą.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama