Niemiecki Volkswagen rozbudowuje fabrykę na Ukrainie. Zamierza zwiększyć produkcję. Poszukuje partnerów. - Należący do Volkswagena zakład i polska spółka zamierzają nawiązać współpracę - informuje nas Rusłan Baza, menedżer ds. PR firmy Eurocar, będącej głównym dystrybutorem samochodów marki Volkswagen na Ukrainie. Twierdzi, że między Inter Groclin Auto a niemieckim koncernem trwają intensywne negocjacje. Polska spółka ma także fabrykę na Ukrainie, systematycznie przenosi do niej produkcję. - Groclin ma duże szanse na uzyskanie kontraktu, najpierw musi jednak spełnić wymogi technologiczne, konieczne z punktu widzenia Volkswagena - wyjaśnia Rusłan Baza.

Jak wynika z naszych informacji, współpraca między przedsiębiorstwami ma dotyczyć wytwarzania elementów wyposażenia, akcesoriów samochodowych oraz gotowych siedzeń. Groclin zazwyczaj unika produkcji kompletnych foteli. Wiąże się to bowiem z wysokimi kosztami transportu. W tym jednak przypadku odległość pomiędzy fabrykami potencjalnych partnerów jest nieznaczna, tym bardziej więc może im zależeć na współpracy. Zakład Volkswagena zlokalizowany jest w miejscowości Czop, od której siedzibę Groclinu w Użgorodzie dzieli zaledwie kilkanaście kilometrów. Wojciech Witkowski, wiceprezes giełdowej spółki, nie chce ujawnić szczegółów na temat ewentualnego kontraktu. Nieoficjalne źródła "Parkietu" donoszą jednak, że Volkswagen zamierza produkować na Ukrainie kilkadziesiąt tysięcy pojazdów rocznie. Według naszych szacunków, siedmioletnia produkcja foteli może przynieść od 300 mln zł w przypadku tańszych modeli do nawet 500 mln zł, przy droższych. Czekamy na strategię giełdowego Groclinu - tłumaczy Sylwia Jaśkiewicz, analityk CDM Pekao. - Spółka informowała, że stara się o kontrakty na Ukrainie, nie ujawniła natomiast, że chodzi o produkcję gotowych siedzeń - dodaje. Sylwia Jaśkiewicz zaznacza, że dzięki nowym zamówieniom Groclin będzie miał większe szanse na wykorzystanie mocy produkcyjnych. Jednakże wdrożenie nowego kontraktu jest czasochłonne. Pozyskanie nowego klienta będzie więc widoczne w wynikach finansowych najwcześniej w przyszłym roku.

Polska spółka przenosi produkcję na Ukrainę, ponieważ szuka oszczędności. Koszty pracy u naszego wschodniego sąsiada są znacząco niższe niż w Polsce. Ekspansję na Ukrainie Groclin rozpoczął cztery lata temu. Zainwestował tam 70 mln zł. Obecnie zatrudnia 800 pracowników (do końca roku ma być ich tysiąc, a docelowo dwa tysiące).

Firmie udało się w tym roku pozyskać dwa duże kontrakty. Opiewają łącznie na 990 mln zł. Johnsons Controls złożył zamówienia o wartości 445 mln zł na poszycia siedzeń do samochodów volvo XC70 oraz V70, które mają być produkowane na Ukrainie. Natomiast Faurecia zamówiła poszycia do następcy renault laguny.