Prospekt Fonu nie był rzetelny - ujawniła Komisja Papierów Wartościowych i Giełd.
Mimo to nie wstrzyma oferty firmy, która właśnie trwa i zakończy się 21 lipca (w czwartek minął czas na wykonywanie prawa poboru).
W czym zawinił Fon? 28 czerwca KPWiG zatwierdziła prospekt emisyjny spółki. Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży nowych akcji firma zamierza podjąć nową działalność. Chce być producentem konstrukcji stalowych i zajmować się obrotem wierzytelnościami.
Mimo że dokument, na podstawie którego spółka oferuje papiery inwestorom, został zatwierdzony pod koniec czerwca, dopiero w lipcu Fon poinformował KPWiG o wydarzeniu, które miało miejsce 1 czerwca. Wtedy to Ewa Łączkowska złożyła rezygnację z funkcji członka rady nadzorczej. "Prospekt emisyjny w dniu jego zatwierdzenia zawierał zatem informacje niezgodne ze stanem faktycznym" - podsumowała Komisja.
Stwierdziła tym samym, że Fon naruszył prawo. Mimo to nie ukarała spółki, bo "skala naruszeń była niewielka". Argumentowała, że informacje, które powinny się znaleźć w prospekcie, były znane uczestnikom rynku, bo spółka posłała je raportem bieżącym. Zrobiła to jeszcze na początku czerwca.