Reklama

Rosną kursy tylko kilku spółek

Indeks producentów napojów i alkoholi wzrósł przez ostatni rok o połowę. Wskaźnik skupiający walory wytwórców żywności zyskał natomiast 65 proc. Zyski operacyjne zwiększyły się w tym czasie odpowiednio o 23 i 3 proc.

Publikacja: 17.07.2006 10:26

W grupie spółek produkujących napoje i alkohole tylko Żywiec regularnie zwiększa zyski operacyjne. Nie tak systematycznie rozwija się pod tym względem Ambra. Obydwa Polmosy po giełdowym debiucie spuściły z tonu, Hoop zamienia straty na zyski, a Pepees od lat stoi w miejscu. Gdyby policzyć średnią roczną zmianę zysku operacyjnego dla poszczególnych spółek, będzie ona 4 proc. na minusie.

Podobna jest sytuacja w przypadku spółek produkujących żywność - policzenie średniej rocznej zmiany zysku operacyjnego dla poszczególnych spółek (pomijając Indykpol, w przypadku którego wzrost wynosi 278 proc. - w pierwszym kwartale 2005 r. zysk spółki był wyjątkowo niski) prowadzi do wniosku, że zwyżce indeksu branżowego towarzyszy pogorszenie wyników finansowych o 4 proc. W grupie spółek regularnie poprawiających zysk można wymienić Dudę (choć w ostatnim czasie dynamika istotnie się obniżyła), Graala i Wawel. Z dość niskich poziomów poprawiały się w ostatnim czasie osiągnięcia Indykpolu i Mieszka.

Zwyżka napędzana

oczekiwaniami

Zwyżkę notowań (ewentualnie utrzymywania kursów w trendach bocznych na wysokim poziomie) w dużej mierze napędzają zatem oczekiwania na poprawę wyników w przyszłości. W sytuacji, kiedy historia pokazuje, że spółki z tych sektorów mają z systematycznym rozwojem kłopoty, stanowi to istotny czynnik ryzyka. Przejaskrawionym przykładem takiej sytuacji był przełom lat 2003 i 2004, kiedy kursy spółek - nazwijmy je szeroko spożywczych - rosły w nadziei na zwiększenie zysków po wejściu Polski do UE. Roczna zmiana kursu Ekodrobu przekroczyła w kwietniu 2004 r. 2500 proc., w przypadku Indykpolu i Dudy skoczyła do 500 proc., dla Wilbo wyniosła przeszło 200 proc. W tej grupie tylko Duda spełniła po części pokładane w niej nadzieje.

Reklama
Reklama

W branży producentów żywności znacznie odbiegający od tempa poprawy wyników wzrost kursu notuje Elstar Oils, którego rozwój związany jest z biopaliwami. Dużą presję na wyniki przedsiębiorstwa i wiążący siź z tym niewielki margines błędu obrazuje najwyższy w sektorze wskaźnik C/Z. Przewyższa on średnią dla branży o 150 proc. Znaczną różnicę między zwyżką kursu i zysku notuje także Kruszwica. Uwagę zwraca stale rosnący C/Z dla Wawelu - jest wysoki, jeśli porównywać go z wartościami z przeszłości, ale wciąż nie odbiega od wycen w branży. Niemniej rosnąca wycena sprawia, że notowania podatne są na spadkowe korekty. W trakcie majowej przeceny kurs po raz pierwszy od prawie czterech lat zniżkował o 25 proc.

Natomiast w gronie producentów napojów i alkoholi duża dysproporcja między wzrostem kursu i zysku występuje w przypadku Pepeesu - choć również w tym wypadku stale zwiększający się wskaźnik C/Z pokazuje zwiększające się oczekiwania inwestorów, to jednak wciąż jeszcze wycena znajduje się poniżej średniej branżowej. Najwyższy wskaźnik C/Z w branży ma Polmos Lublin, najniższy - Hoop.

Tylko częściowa odporność

Majowe załamanie na rynku akcji pokazało, że papiery producentów żywności i napojów mogą zachowywać się lepiej od rynku w trakcie spadków, ale raczej nie stanowią bezpiecznej przystani chroniącej przed stratami. Obydwa indeksy branżowe istotnie straciły na wartości, ale mniej niż Indeks Cenowy Parkietu, który skupia wszystkie spółki notowane na GPW. Wartość wskaźnika obejmującego walory wytwórców żywności obniżyła się o 18 proc., natomiast producenci napojów i alkoholi stracili 15 proc. W obydwu wypadkach trwa teraz odrabianie strat - w przypadku indeksu Napoje&Alkohole udało się dotrzeć do 62-proc. zniesienia ostatniego spadku, indeks Żywność osiągnął 50-proc. zniesienie.

Lepsze zachowanie obydwu indeksów sektorowych od rynku sprawiło, że przerwane zostały trendy spadkowe na wykresach siły relatywnej wskaźników branżowych w odniesieniu do Indeksu Cenowego Parkietu. Jednocześnie poprawa nie jest na tyle istotna, żeby można było mówić o trwałej poprawie relacji między spółkami spożywczymi i resztą rynku. Pod względem siły relatywnej w branży producentów napojów i alkoholi od niedawna wyróżnia się Pepees. Mimo że od trzech miesięcy notowania spółki już nie rosną, to wskaźnik obrazujący zachowanie kursu w odniesieniu do indeksu branżowego zanotował pod koniec czerwca najwyższy poziom w historii. W sektorze producentów żywności, jeśli chodzi o siłę relatywną, wyróżnia się Indykpol i Kruszwica. Można oczekiwać, że akcje niedawnych liderów pod względem tempa wzrostu kursów - Graal, Elstar Oils i Wawel - teraz będą zachowywać się tak, jak cała branża.

Indeksy odrabiają straty

Reklama
Reklama

Majowe załamanie nie ominęło akcji producentów żywności, napojów i alkoholi. Indeksy branżowe odrabiają straty, rośnie siła relatywna w odniesieniu do szerokiego rynku. Od majowego rekordu wszech czasów wskaźnik producentów żywności dzieli 10 proc., natomiast indeks wytwórców napojów i alkoholi potrzebuje 7 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama