Reklama

Arcelor przejęty

Wczoraj Mittal Steel ogłosił, że ma co najmniej 50 proc. akcji firmy z Luksemburga

Publikacja: 19.07.2006 08:33

Jeszcze pod koniec minionego tygodnia było marnie. Sprzedaż akcji zadeklarowało zaledwie kilkanaście procent akcjonariuszy Arcelora.

Później nastąpiło przyspieszenie. Mittal Steel, największa na świecie spółka branży stalowej, poinformował wczoraj, że ma już co najmniej 50 proc. akcji Arcelora, swojego głównego konkurenta.

Największe przejęcie

Oznacza to, że firma hinduskiego biznesmena Lakshmi Mittala odniosła sukces w kilkumiesięcznej batalii o kontrolę nad europejską spółką zarejestrowaną w Luksemburgu. Cała operacja może kosztować Mittala 26,9 miliardów euro (34 mld USD), jeśli zdoła skupić 100 proc. udziałów Arcelora.

To największe przejęcie w branży stalowej i ważne wydarzenie, bo powstanie gigant o trzykrotnie większym potencjale niż jego najbliższy konkurent, japoński koncern Nippon Steel. Mittal będzie kontrolował jedną dziesiątą rynku.

Reklama
Reklama

Ich rywalizacja, przynajmniej w pierwszym etapie, nie będzie zbyt ostra, gdyż firmy umówiły się już, że będą też ze sobą współpracować. Nadal będzie obowiązywać umowa, którą Arcelor miał z japońskim potentatem. Dzięki temu luksemburska firma może korzystać z nowoczesnej technologii produkcji blachy do samochodów. Kontrakt Arcelora z Nippon Steel zawierał klauzulę umożliwiającą zerwanie umowy w przypadku zmiany właściciela firmy.

Lakshmi Mittal podczas pobytu w Japonii rozmawiał z szefem Nippon Steel, Akio Mimura, o możliwości rozszerzenia wspólnego przedsięwzięcia w Ameryce Północnej.

Najważniejsza dla Mittala jest jednak Azja, głównie bardzo szybko rosnące rynki Chin i Indii. Specjaliści twierdzą, że jest to znacznie poważniejsze wyzwanie dla Mittala niż przejęcie kontroli nad Arcelorem.

Trudne rynki

Obecność obu łączących się firm jest tam skromna, nie kontrolują żadnych aktywów. Do tej pory władze obu państw nie zezwalały zagranicznym firmom na kupowanie pakietów kontrolnych miejscowych stalowni. Po długotrwałych zabiegach we wrześniu ubiegłego roku Mittal dostał zgodę na zakup 36,7 proc. akcji Hunan Valin Iron & Steel Group za 338 milionów dolarów. Arcelor zainteresowany jest udziałami w Laiwu Stel Corp., ale wciąż czeka na zgodę.

Taką samą taktykę stosują Hindusi, którzy z kolei opóźniają wydawanie zgody na budowę nowych zakładów.

Reklama
Reklama

Mittal, kontrolujący około 70 proc. polskiego rynku, liczy, że popyt na stal w Indiach będzie się zwiększał o 7,3 proc., a w Chinach o 6,9 proc. rocznie.

Po połączeniu Arcelora z Mittal Steel nowa firma będzie miała na świecie 61 hut w 27 krajach. Według Stuarta Frasera z Standard Life Investments, powinna wykorzystać przewagę technologiczną w podboju nowych rynków. Fraser jest przekonany, że Chińczycy potrzebują "zachodnich technologii". To prawda, ale inwestorów zagranicznych w tym sektorze akceptują tylko wówczas, jeśli miejscowe firmy nie mogą ich pozyskać w inny sposób.

Lakshmi Mittal, którego firma jest zarejestrowana w holenderskim Rotterdamie, uważa, że europejskie spółki stalowe należą do najlepszych w świecie. Teraz muszą wykorzystać potencjał w globalizującej się gospodarce światowej.

Bloomberg, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama