OPZZ obawia się, że może dojść do konfliktów społecznych, jeśli Sejm przyjmie budżet na 2007 r. przygotowany według przedstawionych w czerwcu założeń. èródłem niepokojów, zdaniem Jana Guza, przewodniczącego OPZZ, byłby brak podwyżek dla pracowników sfery budżetowej i zamiar redukcji zatrudnienia w tym segmencie o co najmniej 10 tys. osób. J. Guz dodaje, że, jeśli wziąć pod uwagę inflację, to dla 520 tys. osób oznacza to zmniejszenie realnych płac. - Te założenia są nie do zaakceptowania - mówi Jan Guz, komentując całość rządowego dokumentu.

Według ekspertów OPZZ, prognozy rządowe dochodów, oparte na przekonaniu, że jeszcze w tym roku zostanie uchwalony pakiet ustaw podatkowych są mocno przeszacowane.

Związek negatywnie ocenia zapowiedzi podwyżki akcyzy na niektóre nośniki energetyczne i wprowadzenie podatku ekologicznego. OPZZ uważa także, że ograniczenie deficytu budżetowego do 30 mld zł lub 26 mld zł (zalecenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego) nie jest możliwe.