Reklama

Rewelacyjny debiut na GPW, ale uwaga...

Aż 236 proc. zyskały na otwarciu wczorajszej sesji prawa do akcji spółki Inwest Consulting, która właśnie weszła na warszawską giełdę. W trakcie dnia kurs jeszcze rósł

Publikacja: 21.07.2006 07:30

Ostatni raz podobne emocje wśród inwestorów mógł wzbudzać przed dziewięcioma laty debiut Grajewa, producenta płyt wiórowych. Wtedy na zamknięciu sesji jego walory kosztowały 610 proc. więcej niż wynosiła cena emisyjna. W przypadku papierów Inwest Consultingu (IC) było to ponad 481 proc. więcej. Czy tym razem tak duża różnica cen była wynikiem przemyślanego działania kierownictwa poznańskiej firmy doradztwa kapitałowego czy może efektem spekulacji?

Debiut jak marzenie?

Milion praw do akcji serii B IC zadebiutowało wczoraj po 12,6 zł, podczas gdy cena emisyjna tych papierów została ustalona przez zarząd spółki na 3,75 zł. W trakcie sesji inwestorzy płacili za PDA nawet 22 zł. Na zamknięciu sesji można było uzyskać za papier IC 21,8 zł. W ciągu dnia z rąk do rąk przeszło ponad 1,05 mln PDA firmy. Obiektem handlu stało się zatem więcej walorów niż było w obiegu (niektóre były sprzedawane więcej niż raz). To może budzić wątpliwości, czy przypadkiem kurs nie został podniesiony przez spekulantów. Paweł Śliwiński, wiceprezes IC, był zaskoczony tak wysokimi notowaniami spółki: - Spodziewałem się spektakularnego debiutu, jednak nie aż takiego - wyznał. Andrzej Dulnik, przewodniczący rady nadzorczej IC i dyrektor oddziału Banku BGŹ w Lesznie, stwierdził, że walory firmy stały się przedmiotem spekulacji. Jego zdaniem, działo się tak dlatego, że emisja była mała. A. Dulnik spodziewa się jednak, że kurs spółki ustabilizuje się. - Jeśli chodzi o kwestie analityczne, to kurs na poziomie 20 zł absolutnie nie jest uzasadniony. Niemniej, jeśli chodzi o moją wiarę w przedsiębiorstwo, to sądzę zupełnie odwrotnie - dodał. Czy spółka cieszy się z tak wysokiej ceny papierów?

Nagroda za zaufanie

- Spółka nie ma wpływu na to, jak inwestorzy ją wyceniają - powiedział Mirosław Stępień, specjalista w BM BISE, oferującym walory IC. P. Śliwiński sądzi, że tak wysoki kurs kierowanej przez niego spółki to nagroda dla inwestorów. - Chociaż dostali dużo mniej walorów niż chcieli (redukcja wyniosła ponad 95 proc.), to mają możliwość dobrze zarobić - powiedział wiceprezes.

Reklama
Reklama

Będzie więcej akcji

Po zarejestrowaniu przez sąd podwyższenia kapitału IC o 40 proc. do 3,5 mln zł, będzie można przekształcić PDA w akcje. Według zapewnień spółki, ma to nastąpić do końca sierpnia. Wtedy do obrotu giełdowego trafi 400 tys. istniejących akcji serii A2, które sprzedali w ofercie po 4,2 zł dotychczasowi właściciele i prezesi IC (Jacek Mrowicki i Paweł Śliwiński). Nowi akcjonariusze (właściciele 1,4 mln papierów z oferty pierwotnej) będą posiadać 40 proc. w podwyższonym kapitale, jednak tylko nieco ponad 21,5 proc. głosów na walnym zgromadzeniu.

Komentarz

Michał Marczak

Analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku

Można spodziewać się wszystkiego

Reklama
Reklama

Inwest Consulting to bardzo mała, ale zarazem bardzo ciekawa spółka. Jeśli firma daje tak dużą stopę zwrotu podczas pierwszego notowania, to możliwości są dwie: zła wycena walorów podczas przygotowywania oferty albo działania spekulantów. W normalnych warunkach wycena rynkowa w dniu wejścia na giełdę powinna opierać się na wartościach fundamentalnych. W przypadku Inwest Consultingu mamy do czynienia z grą spekulacyjną. Proszę zwrócić uwagę, że w ciągu dnia właściciela zmieniło więcej papierów niż liczba walorów w obrocie. Oznacza to zatem, że niektóre z nich były przedmiotem obrotu wiele razy. Jedynym sensownym wytłumaczeniem tej sytuacji jest to, że zaczęła się spekulacja na tej małej spółce. Przy takiej małej wartości walorów w obiegu można spodziewać się każdego zachowania kursu. Tak naprawdę, duzi gracze rynkowi mogą zrobić z wartością papierów Inwest Consultingu co tylko będą chcieli. Czy spekulacje ustaną? Wątpię. Skoro obecność spółki na parkiecie rozpoczęła się w taki sposób, to czemu gry spekulacyjne mają nie trwać dalej?

Największe

oferty

w IV kwartale

11 spółek zadebiutowało od początku tego roku na Giełdzie Papierów Wartościowych. Pozyskały one blisko 250 mln zł. Wartość ofert publicznych, które przeprowadziły, przekroczyła natomiast 400 mln zł.

Znacznie większej podaży akcji na rynku pierwotnym należy się spodziewać w kolejnych miesiącach. Tylko CA IB Securities zapowiada wprowadzenie na giełdę od 5 do 7 spółek do końca roku. Wartość ich ofert ma się zamknąć w przedziale 1,5 - 2 mld zł. Tomasz Bardziłowski, prezes domu maklerskiego, wśród przyszłych debiutantów wymienił spółkę z sektora telewizji kablowych (może ona pozyskać nawet ponad 0,5 mld zł, emisja planowana jest na IV kwartał), a także spółkę z sektora detalicznego, której oferta będzie miała wartość kilkuset milionów złotych, oraz spółki budowlane. CA IB Securities na giełdę wprowadzi także zagraniczną spółkę Asseco Slovakia. Prezes nie chciał powiedzieć, o jaką firmę z sektora telewizji kablowej chodzi. Można przypuszczać, że jest nią gdyńska spółka Multimedia Polska. Informowała ona już o swoich planach giełdowych. Wśród firm, które będą oferować jej akcje, wymieniała CA IB oraz UBS Investment Bank.

Reklama
Reklama

Piąty najlepszy

debiut na GPW

Przebicie na akcjach Inwest Consultingu (IC) wywarło na uczestnikach rynku bardzo duże wrażenie. Od wielu lat nie byli świadkami tak dobrego debiutu. Niemniej nie był to najbardziej spektakularny wzrost kursu w pierwszym dniu notowań. IC wyprzedziły dotychczas pod tym względem cztery spółki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama