Eureko (ma ok. 33 proc. akcji PZU) stwierdziło, że komunikat ministerstwa skarbu, dotyczący podziału zysku PZU narusza dobre imię holenderskiej firmy. W opublikowanym 12 lipca oświadczeniu resort skarbu stwierdził, że Eureko wykorzysta pieniądze z dywidendy PZU do atakowania polskiego rządu poprzez procesy, lobbing i czarny PR. Zarzucił też Holendrom wysuwanie nieuzasadnionych roszczeń wobec Skarbu Państwa. 14 lipca Eureko wysłało do Pawła Szałamachy, wiceministra skarbu, list, w którym kategorycznie domaga się, by ministerstwo w ciągu 3 dni publicznie przeprosiło Eureko za komunikat prasowy. W liście holenderska spółka zaznacza, że argumenty podniesione przez MSP są "aktem poniżenia zagranicznego inwestora". Wojciech Jasiński, minister skarbu, nie przejął się pozwem akcjonariusza PZU. Na pytanie "Parkietu", jaka będzie reakcja ministerstwa, odpowiedział, że "życzy Eureko zdrowia".

Jednak ostatecznie resort skarbu opublikował w sprawie pozwu oświadczenie. Twierdzi w nim, że Eureko wybiórczo traktuje zapisy umowy prywatyzacyjnej, dotyczącej PZU. - Eureko zobowiązało się, że wszelkie spory, dotyczące PZU, będą rozstrzygane przed polskimi sądami. Naruszyło to zobowiązanie, wytaczając proces przed trybunałem arbitrażowym, poza granicami kraju. Okazało tym samym brak szacunku dla kraju, w którym chce prowadzić interesy - czytamy.