Reklama

Bernanke wywołał euforię na rynkach

Wypowiedź szefa Rezerwy Federalnej o prawdopodobnym spadku inflacji w USA doprowadziła do zwyżek kursów akcji na całym świecie

Publikacja: 21.07.2006 08:39

W środę szef Fedu Ben Bernanke w wystąpieniu przed Senatem stwierdził, że spodziewane spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego pomoże ograniczyć presję inflacyjną. Rynki natychmiast odczytały to jako zapowiedź wstrzymania podwyżek stóp procentowych w USA.

Fala wzrostu na świecie

W efekcie już w środę amerykańskie indeksy poszybowały w górę. Wskaźnik S&P 500 podskoczył o 1,8 proc. - najwięcej od ponad dwóch tygodni. Rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych spadła w środę do 5,05 proc. - poziomu najniższego od miesiąca. Jej stopniowa zniżka trwa już od początku miesiąca.

Wypowiedź Bernankego odbiła się echem także na rynku walutowym. Inwestorzy zaczęli pozbywać się dolara - kurs euro podskoczył w środę z 1,25 USD do ponad 1,26 USD. Perspektywa zatrzymania podwyżek stóp może w przyszłości oznaczać spadek atrakcyjności amerykańskich aktywów i odpływ kapitału na inne rynki.

Taka możliwość sprawiła, że najbardziej na sprawozdanie Fedu w Senacie zareagowały rynki wschodzące. Już w środę pokaźne zwyżki zanotowały giełdy Ameryki Południowej. Brazylijski indeks Bovespa podskoczył o 4,7 proc., argentyński Merval zyskał zaś 3,1 proc. W dalszej kolejności fala zwyżek objęła rynki azjatyckie. Południowokoreański Kospi wzrósł o 3,2 proc. Wczoraj optymizm udzielił się w konsekwencji także giełdom europejskim. Turecki ISE 100 podskoczył o ponad 5 proc., węgierski BUX zaś zyskał przeszło 2,5 proc.

Reklama
Reklama

Przedwczesny optymizm?

Ewentualny koniec podwyżek stóp w USA oznacza, że inwestorzy mogą zacząć chętniej przyglądać się rynkom wschodzącym, skoro w USA nie będą już mieli komfortu rosnącej rentowności obligacji. To także powód, dla którego, obok akcji, zyskiwały także notowania walut rynków wschodzących. Węgierski forint zyskał względem dolara prawie 3 proc. w ciągu dwóch dni, zaś południowo-afrykański rand (często zachowujący się podobnie jak złoty) zanotował względem amerykańskiej waluty poziom najwyższy od miesiąca.

Kurs złotego wobec euro był wczoraj najwyższy od pierwszych dni czerwca. Za euro płacono pod koniec dnia 3,9425 zł, o ponad 5 groszy mniej niż na otwarciu.

Nie wszyscy analitycy podzielają jednak optymistyczne nastroje panujące na giełdach. Przypominają, że podobne w tonie oświadczenie Fedu z końca ubiegłego miesiąca wywołało równie silną, jednak krótkotrwałą reakcję rynków. Później do głosu znowu powrócili sprzedający.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama