Jak debiutant giełdowy współpracuje z agencją investor relations? Kulisy odsłania Joanna Tauber, prezes Tauber Promotion
7.30 Telefon do agencji. Klient potwierdza harmonogram na resztę dnia. Nie zapowiadają się szczególne napięcia - spotkanie z kilkoma analitykami funduszy inwestycyjnych, grupą inwestorów detalicznych, po południu szkolenie medialne. Na koniec narada z maklerami, by ustalić przedział cenowy.
8.15 W internecie jeden z zawodowych szantażystów powiesił swój raport o spółce. Wynika z niego, że sprzedaż i zysk debiutanta były w zeszłym roku nadmuchane poprzez wcześniejsze zaliczanie przychodów przyszłych okresów i opóźnione księgowanie kosztów. Szantażysta zarzuca też wiele "mniejszych" przekłamań w prospekcie. Radzimy dyrektorowi finansowemu, żeby na prezentacji spodziewał się pytań na ten temat. Na szczęście nie wpada w panikę. Jego zespół już sprawdza zarzuty.
9.00-10.30 O 9.00 rozpoczęło się spotkanie z analitykami. Prezentacja przeszła bez zgrzytów. Nawet prezes, który się zarzekał, że już w przedszkolu zawalił rolę diabła w jasełkach, zawadzając widłami o konstrukcję żłobka, podsumował wystąpienie dowcipem o piłce nożnej. Pada pierwsze pytanie - o strategię. Rozpromieniony prezes roztoczył wizję podboju rynku. Przedstawiciel dużego PTE (Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego) chce jednak konkretów. Jaki będzie zysk spółki za 3 lata? Widzę już liczbę 15,5 mln zł w ustach finansowego, ale zdążyliśmy machnąć ręką. Zauważył. - Nie podajemy prognoz - westchnął. Młodziutki blondyn - o twarzy chłopca z gimnazjum - pyta, dlaczego jednostkowy koszt produkcji wzrósł w ostatnich 24 miesiącach o 14 proc., podczas gdy spadł u konkurenta notowanego już na giełdzie? Prezes szuka ściągi przygotowanej przez maklerów. Jest! - Wzrósł, ale w ciągu 36 miesięcy spadł. Po prostu dwa lata temu cena surowców była chwilowo niska - odpowiedział. Później okazało się, że to była odpowiedź przygotowana na inne pytanie, ale pasowała. Szczęście sprzyja lepszym. Pytań o szantażystę z internetu nie było. Analitycy się przyzwyczaili...
11.00 Indeks WIG dziś spada na łeb. Rada Polityki Pieniężnej ma podwyższyć stopy procentowe. Nasz makler mówi, żeby się nie martwić. Plotka. Najwyżej ustalimy trochę niższy przedział cenowy. Nie zauważył chyba wzroku prezesa...