Reklama

Wytwórcy prądu są zaniepokojeni

Publikacja: 22.07.2006 08:21

Sprawa kontraktów długoterminowych (KDT) na zakup energii elektrycznej jest coraz bliższa rozwiązania, ale napotyka kolejne problemy. Spółki z branży nie mają pewności, jak duże będą rekompensaty za rozwiązanie KDT-ów ani czy zostaną w całości wypłacone. Obawiają się, że ta operacja negatywnie wpłynie na ich sytuację finansową.

- Już teraz, w ramach KDT, nasze przychody wystarczają "na styk" na obsługę zadłużenia - uważa Małgorzata Szelewicka, rzecznik BOT Górnictwo i Energetyka. - Jeżeli w ramach tworzenia Polskiej Grupy Energetycznej, BOT i inni wytwórcy zostaną kapitałowo włączeni do Polskich Sieci Elektroenergetycznych, to kontrakty długoterminowe będą wyłączone z programu wypłaty rekompensat. Może to stworzyć duże ryzyko niekorzystnej reakcji rynku energii i rynku kapitałowego - dodaje. Chodzi głównie o banki, które udzieliły elektrowniom kredytów, traktując kontrakty długoterminowe jako ich zabezpieczenie. Jeśli KDT-y zostaną rozwiązane bez wyrównania, to spółki mające wejść do Polskiej Grupy Energetycznej nie dostaną 5,5 mld zł.

W nieco innej sytuacji znajdują się firmy, które nie wejdą w skład PGE. Są to Południowy Koncern Energetyczny, PAK, Elcho, Elektrownia Kozienice i elektrociepłownie w Zielonej Górze i Lublinie. Tym sześciu firmom może przysługiwać ok. 5,2 mld zł. Firmy te na pewno otrzymają rekompensaty, ale również mogą nie doczekać się maksymalnych kwot. Ministerstwo Gospodarki zapowiada, że będzie dążyć do tego, aby koszty przerzucane na ostatecznych odbiorców były jak najniższe. Wyrównania wypłacane co roku mogą być coraz mniejsze przez to, że w ciągu najbliższych 2-3 lat możliwy jest wzrost cen prądu w Polsce do poziomu zapewniającego przychody równe tym zagwarantowanym w kontraktach długoterminowych podpisanych z PSE.

Przedstawiciele spółek nie chcą wypowiadać się w sprawie rekompensat, dopóki projekt ustawy nie zostanie oficjalnie opublikowany. Stwierdzają tylko, że jest to dla nich trudny temat i obawiają się niesprawiedliwego potraktowania przez rząd. Obawiają siź, że bankowcy mogą zażądać innych gwarancji, które zastąpią KDT-y, albo domagać natychmiastowej spłaty kredytów. W obu przypadkach płynność finansowa firm byłaby poważnie zagrożona. Resorty skarbu i gospodarki uspokajają jednak, że zmiany w energetyce nie tylko nie pogorszą kondycji finansowej przedsiębiorstw, ale ją wzmocnią. Środki na inwestycje będą pozyskiwane m.in. z prywatyzacji.

W piątek w Ministerstwie Gospodarki odbyło się kolejne spotkanie zespołu sterującego, który jest odpowiedzialny za realizację programu dla elektroenergetyki. Jest on prawie gotowy. Potrzebne są jeszcze obliczenia, które powinny być wykonane w przyszłym tygodniu. Ich wyniki zespół przedstawi na najbliższym posiedzeniu.

Reklama
Reklama

W resorcie omawiano m.in. projekt ustawy rozwiązującej KDT-y. Sprawa jest pilna, bo Komisja Europejska uznaje je za niedozwoloną pomoc państwa i chce ich likwidacji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama