Wartość zasobów prywatyzacyjnych ministerstwa skarbu to ok. 80 mld zł - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Szacunki pochodzą z końca 2004 r.
Najłatwiej policzyć wartość spółek z udziałem SP notowanych na giełdzie (m.in. PKO
BP, Pekao, Bank Handlowy, PGNiG). Gdyby dziś zsumować udziały SP w największych spółkach z GPW, to wartość rynkowa (po cenie z 18 lipca 2006 r.) tych akcji wynosi ponad 34 mld zł.
Za zasób prywatyzacyjny można też uznać udziały Skarbu Państwa w PZU. Zakładając, że największy polski ubezpieczyciel wart jest ok. 30 mld zł, wartość udziałów SP (55 proc.) w PZU to ok. 16,5 mld zł.
Największym kapitałem ministerstwa skarbu wydaje się sektor elektroenergetyczny. Trudno jednak uznać go za zasób do prywatyzacji. Ministerstwo uważa większość firm z tego sektora za spółki strategiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa i raczej nie chce się ich pozbywać (w 2005 r. hiszpańska Endesa oferowała 1,2 mld zł za 85 proc. udziałów Zespołu Elektrowni Dolna Odra).