Reklama

Rośnie groźba recesji w Stanach

Mocne wahania kursów na giełdach, rosnące ceny paliw i spadek zaufania konsumentów - te czynniki zwiększają ryzyko recesji w USA

Publikacja: 24.07.2006 10:04

Szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke uspokoił w Kongresie, że mimo gorszych warunków recesja w niedalekiej przyszłości jest mało prawdopodobna. - Nie można niczego wykluczyć, choć według moich oczekiwań, gospodarka będzie dalej przeć do przodu - stwierdził.

Szkodzi Bliski Wschód

Ale amerykańska prasa finansowa wie swoje. W ostatnim tygodniu była pełna ostrzeżeń, że największej gospodarce świata może grozić kryzys. Na razie to jednak dość odległa perspektywa - stwierdził "Wall Street Journal". PKB wciąż rośnie, inflacja wciąż jest pod kontrolą, a bezrobocie utrzymuje się na niskim poziome 4,6 proc. Prędzej czy później jednak wyższe stopy procentowe oraz rosnące ceny energii odbiją się negatywnie na tempie rozwoju gospodarczego. Nieprędko doprowadzą do recesji, ale wydarzenia na arenie światowej zwiększają takie ryzyko.

Szanse pół na pół

Analitycy zwracają uwagę na spadki na giełdach, gdzie główne wskaźniki obniżyły się do poziomu z początku 2006 r. Po zaostrzeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny ropy naftowej biły rekordy, skutkiem czego na giełdach spadały notowania linii lotniczych oraz koncernów motoryzacyjnych. Oprocentowanie długoterminowych obligacji federalnych jest dziś niższe od zysków z krótkoterminowych inwestycji w papiery skarbowe, co często uważa się za zapowiedź recesji. Według cytowanego przez "WSJ" ekonomisty Rezerwy Federalnej Jonathana Wrighta, prawdopodobieństwo recesji w 2007 r. wzrosło w ciągu minionych sześciu miesięcy z 14 proc. do 36 proc. Główny ekonomista Merrill Lynch David Rosenberg szanse ocenia nawet na 40 proc., a nie brak w USA głosów szacujących prawdopodobieństwo kryzysu na 50-50. Wiele będzie zależeć od Rezerwy Federalnej, która powinna w obecnej sytuacji zaprzestać dalszych podwyżek stóp procentowych. Ostatnie wypowiedzi w Kongresie jej szefa Bena Bernankego na szczęście dały na to sporo szans.

Reklama
Reklama

Konsumenci i nieruchomości

Obawy ekonomistów pogłębiają także nie najlepsze dane o popycie tworzonym przez konsumentów. W czerwcu sprzedaż detaliczna w USA zmalała o 0,1 proc., a perspektywy na rychłe odbicie nie są najlepsze, bo wskaźniki zaufania konsumentów do gospodarki ostatnio spadają.

Poważnym czynnikiem ryzyka jest stygnący rynek nieruchomości. Jeśli koszt ich finansowania jeszcze się zwiększy, wielu Amerykanów nie będzie stać na zakup nowego lokum, przez co liczba niesprzedanych domów zacznie się zwiźkszać i ceny mogą pójść w dół. Taki efekt obserwowany jest już m.in. na Florydzie. Byłoby to złe dla popytu wewnętrznego, ponieważ wydatki konsumentów były napędzane rosnącym bogactwem społeczeństwa, m.in. właśnie dzięki drożejącym nieruchomościom.

Część ekspertów przestrzega też przed niebezpieczeństwem stagflacji, czyli jednoczesnej wysokiej inflacji i bezrobocia, która prześladowała Stany Zjednoczone w latach 70. ubiegłego stulecia.

Prognozy

Tempo stabilne

Reklama
Reklama

Najbliższe dane dotyczące wzrostu gospodarczego w USA ukażą się w piątek. Ekonomiści szacują, że w II kwartale gospodarka rosła w tempie 3 proc. Podobnej dynamiki spodziewają się w kolejnym kwartale.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama