Sanitas Polska, strategiczny inwestor Jelfy, wezwał drobnych akcjonariuszy (mają 4,7 proc. papierów) do przymusowej odsprzedaży walorów. Zaproponował 93 zł za papier farmaceutycznej firmy. Dokładnie tyle samo płacił w pierwszym wezwaniu, które ogłosił w marcu tego roku. W poniedziałek obrót akcjami Jelfy zawieszono, a piątkowa cena zamknięcia wyniosła 90,6 zł. Mniejszościowi inwestorzy do końca lipca muszą sprzedać papiery. W transakcji pośredniczy Dom Maklerski BZ WBK.

Sanitas zapowiada, że nie chce dokonywać znaczących zmian w funkcjonowaniu Jelfy. - Rewolucji nie będzie. Jednym z priorytetów jest podniesienie stopnia wykorzys-tania mocy produkcyjnych zakładu - powiedział Saulius Jurgelenas, dyrektor generalny litewskiego Sanitasu i jednocześnie prezes Jelfy. Zwiększając produkcję, spółka może pomyśleć o ekspansji zagranicznej. Prezes Jurgelenas potwierdził, że Jelfa rozważa wejście ze swoimi lekami na rynek chiński. Zarząd spółki przyznaje jednak, że najwcześniej może do tego dojść w przyszłym roku.

Firma z Jeleniej Góry zostanie wycofana z Giełdy Papierów Wartościowych. - Zaczniemy się o to starać już w tym roku. Dokładna data wycofania Jelfy zależy od tego, jak długo będą trwały niezbędne procedury. Istnieją również plany wprowadzenia na warszawską giełdę Sanitasu - powiedział S. Jurgelenas. Dodał, że nie nastąpi to w tym roku. Przypomnijmy, że Sanitas notowany jest już na giełdzie wileńskiej.