Reklama

Elektrownia wstrzyma produkcję?

Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK) może wstrzymać pracę. Nie stać go na droższy węgiel, a kopalnia Konin nie zamierza rezygnować z podwyżki cen.

Publikacja: 27.07.2006 07:16

Jak wynika z informacji "Parkietu", kopalnia, jedyny dostawca węgla dla PAK-u, zerwała umowę z elektrownią. Wypowiedzenie otrzymała już Katarzyna Muszkat, prezes Pątnowa.

Rozmowy nie pomogły

Na szczęście dla elektrowni, obowiązuje sześciomiesięczne wypowiedzenie. Upłynie z końcem roku. Co potem? Jeśli firmy się nie dogadają, Pątnów zostanie bez paliwa. Będzie musiał wstrzymać produkcję energii. Niebezpieczeństwo jest realne, bo elektrowni nie stać na droższy węgiel. Jak powiedziała nam prezes Muszkat, spółka nie jest w stanie zapłacić nawet o 10 groszy więcej za tonę węgla.

- Możemy iść na kompromis. Pewne jest jednak, że cena, po jakiej dostarczamy węgiel PAK-owi, jest za niska i że musi wzrosnąć - twierdzi Mieczysław Rusinek, dyrektor biura zarządu kopalni. - Po dziewięciu miesiącach negocjacji oceniam, że sprawy między kopalnią a ZE PAK nie mają się najlepiej. Nie widzimy możliwości szybkiego porozumienia się z dostawcą, skoro jedynym rozwiązaniem, jakie proponuje, jest blisko 11-proc. podwyżka cen - mówi prezes elektrowni. Kolejne rozmowy odbędą się 8 sierpnia.

Czy PAK może kupować węgiel u innych dostawców? - Z kopalnią w Koninie stanowimy jeden organizm. Nie ma mowy, byśmy sprowadzali węgiel na przykład z Bełchatowa. Z kolei kopalnia nie ma innych klientów. O wadze problemu nie muszę nikogo przekonywać. PAK produkuje 10-12 proc. energii zużywanej w Polsce, obie firmy zatrudniają kilkanaście tysięcy osób - mówi K. Muszkat. Jak informuje, jeżeli do porozumienia nie dojdzie przed końcem roku, elektrownia poprosi Urząd Regulacji Energetyki, aby został arbitrem w sporze.

Reklama
Reklama

Kto zapłaci?

Kopalnia Konin uważa, że podwyżka cen węgla (obecnie 47 zł za tonę) jest konieczna. Powód? Niezbędne inwestycje. - Być może kopalnia musi dynamiczniej realizować program restrukturyzacji kosztów wydobycia wźgla - komentuje K. Muszkat.

Czy PAK ma szansę funkcjonować mimo braku dostaw? - Teoretycznie można przetrwać jakiś czas, kupując energię od innych producentów po to, by wywiązać się z kontraktów i sprzedając równocześnie uprawnienia do emisji dwutlenku węgla. Jednak PAK nie bierze takich scenariuszy pod uwagę. Podkreślam: jesteśmy producentem energii, musimy więc dogadać siź z kopalnią - odpowiada prezes Muszkat.

Jej zdaniem, wyjściem z sytuacji byłaby konsolidacja, czyli kupno kopalni przez PAK. Na to jednak zgodę musi wyrazić Skarb Państwa, który ma 100 proc. akcji kopalni i 50 proc. Pątnowa. Nie uzyskaliśmy wczoraj komentarza MSP w tej sprawie. Inwestorem strategicznym PAK-u jest giełdowy Elektrim.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama