To stosunkowo niewielka liczba rachunków bankowych i rzadkie korzystanie z usług instytucji finansowych powodują wrażenie, że ceny usług bankowych rosną - wynika z danych zaprezentowanych wczoraj przez Związek Banków Polskich. W Polsce 58 proc. ludzi ma rachunek bankowy, a średnia europejska to 84 proc. - Wysokie są ceny usług gotówkowych, natomiast ceny usług bezgotówkowych systematycznie maleją - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.

Z ankiety, jaką związek przeprowadził w 22 krajowych bankach, wynika, że bezgotówkowy przelew zlecony w oddziale kosztuje w tej chwili średnio 3,12 zł wobec 3,45 zł przed rokiem. Cena takiego samego przelewu zleconego przez telefon spadła z 1,41 do 1,24 zł, a transfer internetowy potaniał z 51 groszy do 50 gr.

Problem w tym, że najpopularniejsze są transakcje gotówkowe. A tu średni koszt jest znacznie wyższy. Wpłata gotówkowa na rachunek w innym banku kosztuje przeciętnie ponad 8 zł. Bankowcy twierdzą jednak, że tak musi być. - Te usługi wszędzie na świecie są najdroższe. Warto wiedzieć, że aby wykonać jedną operację gotówkową, banki i instytucje pośredniczące muszą wykonać blisko 40 różnych czynności, i to bez uwzględnienia np. kosztów ubezpieczenia transportu gotówki - wyjaśnił Andrzej Wolski, dyrektor generalny ZBP. - Trzeba też pamiętać, że przeciętna transakcja gotówkowa generuje koszty na poziomie ok. 4 proc. wartości tej transakcji - stwierdził Remigiusz Kaszubski z ZBP.

Wraz ze wzrostem liczby korzystających z usług bankowych i coraz powszechniejszym używaniem zdalnych kanałów dostępu (już teraz jest 8,6 mln kont z dostępem przez internet, z tego 7,6 mln to klienci indywidualni) jednostkowe koszty usług bankowych będą malały coraz szybciej - uważa ZBP. Zdaniem K. Pietraszkiewicza, klienci sami mogą zadbać o niskie koszty usług. - Nie ma powodu, żeby korzystać bezrefleksyjnie z każdej nowinki, która pojawia się na rynku - stwierdził szef ZBP.