Reklama

Nasze stopy należą do najwyższych

Realne stopy procentowe w Polsce należą do najwyższych w Europie. Czy u nas jest za drogo, czy u innych za tanio?

Publikacja: 31.07.2006 09:10

Chociaż kraje naszego regionu mają już za sobą pierwsze podwyżki stóp procentowych (w niektórych przypadkach było ich już nawet kilka), to realne stopy procentowe nadal najwyższe są w Polsce. Od marca podstawowa stopa procentowa w naszym kraju wynosi 4 proc. Przy inflacji na poziomie 0,8 proc. realna stopa przekracza nieco 3 proc. Prezes NBP Leszek Balcerowicz zwracał jednak kilka dni temu uwagę, że dla porównania sytuacji w Polsce z innymi krajami trzeba wykorzystywać inflację obliczaną nie przez GUS, lecz przez Eurostat - unijne biuro statystyczne. Według Eurostatu, roczna stopa inflacji w Polsce wynosiła w czerwcu 1,5 proc. To by oznaczało, że realna stopa procentowa wynosi 2,5 proc.

Trudno o uzasadnienie

Analitycy zwracają jednak często uwagę, że dla określenia realnej stopy procentowej nie należy brać bieżącego wskaźnika inflacji, ale inflację oczekiwaną. Do pewnego stopnia może ją zastąpić inflacja bazowa - pokazująca, co dzieje się z cenami w perspektywie średnioterminowej. Najbardziej popularny wskaźnik inflacji bazowej to z kolei miara nieuwzględniająca zmian cen żywności i energii. Tak obliczana miara inflacji bazowej w czerwcu w Polsce wynosiła, według Eurostatu, zaledwie 0,3 proc., co oznacza, że realna stopa procentowa była na poziomie 3,7 proc. Wyższą miały tylko dwa kraje: Węgry i Cypr.

Co takiego jest w polskiej gospodarce, że potrzebuje wyższych stóp procentowych, niż mają inne kraje? - Nie wiem - odpowiada Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK. - Jest faktem, że od pewnego czasu polski bank centralny prowadzi bardziej restrykcyjną politykę niż inne banki w regionie. Ale jakie są tego powody, trzeba pytać samych bankierów centralnych - mówi.

Krótka historia

Reklama
Reklama

Zdaniem Łukasza Tarnawy, głównego ekonomisty PKO BP, wyjaśnieniem może być to, że w porównaniu np. z Czechami jesteśmy krajem o krótkiej historii niskiej inflacji. Konieczność utrzymywania wyższych stóp może się też wiązać z dużym deficytem budżetowym czy zmiennością kursu walutowego. - Na tzw. wschodzących rynkach, gdzie o kapitał jest trudniej niż w krajach rozwiniętych, nieco wyższe stopy procentowe nie powinny dziwić. Poza tym może być tak, że nie tyle w Polsce stopy są zawyżone, ile w innych krajach były zbyt niskie - zastanawia się Tarnawa. Według niego, świadczy o tym fakt, że w Stanach Zjednoczonych za optymalną uznaje się realną stopę procentową na poziomie 2,5 proc. Tymczasem w dużej części państw naszego regionu realne stopy są niższe.

Według analityka PKO BP, można jednak powiedzieć, że w okresie bardzo niskiej inflacji stopy w Polsce mogłyby być niższe. - To oznacza, że w jakimś stopniu mieliśmy do czynienia z negatywnym wpływem w postaci słabszego wzrostu gospodarczego - przyznaje Ł. Tarnawa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama