Reklama

Liczą się nie tylko zyski bieżące

Analiza przyczyn, dla których wzrosły kursy średnich spółek, pokazuje, że podczas hossy inwestorzy nie są wybredni i kupują akcje, nawet jeśli nie ma to racjonalnego uzasadnienia

Publikacja: 31.07.2006 09:42

O ile zmiany kursów w grupie największych spółek w znacznej części usprawiedliwione były poprawą wyników finansowych, to w gronie średnich firm zależność ta nie zawsze obowiązywała. W niektórych wypadkach inwestorzy położyli duży nacisk na przyszłe zyski, czasem zwyżka kursów z wynikami finansowymi miała niewiele wspólnego.

Stalprodukt - rekordowe wyniki i kursy

Uwaga ta nie dotyczy lidera w tym gronie - Stalproduktu. Półroczna stopa zwrotu wyniosła prawie 200 proc. i poparta była rekordowymi zyskami firmy. Po opublikowaniu raportu za I kwartał 2006 r. zysk na akcję za cztery kolejne kwartały zwiększył się do 17,6 zł. Rok wcześniej wynosił 6,5 zł, co oznacza wzrost o 170 proc. Warto zwrócić uwagę, że w tym samym czasie notowania Stalproduktu podskoczyły ponad 300 proc.

Podobnie jak KGHM, lider stopy zwrotu w gronie największych spółek, Stalprodukt zaliczany jest do spółek cyklicznych, czyli takich, których zyski zależne są od tempa wzrostu gospodarczego. Cechą charakterystyczną niektórych tego rodzaju spółek jest to, że przez wiele miesięcy, czasem kilka lat (najczęściej wtedy, kiedy tempo rozwoju gospodarczego spada) pozostają przez inwestorów niezauważane. Stalprodukt zadebiutował na rynku w sierpniu 1998 r. po 27 zł i przez niemal siedem kolejnych lat był to poziom nie do pokonania dla kursu tej spółki. Poza hossą zapoczątkowaną jesienią 1999 r. i zakończoną po roku, akcjonariusze nie mieli przez wiele lat powodów do zadowolenia. To pokazuje, że jeśli zdarzy się nam kupić akcje takiej firmy w nieodpowiednim momencie, na zysk możemy czekać bardzo długo.

Elstar - liczą się biopaliwa

Reklama
Reklama

O ile w przypadku Stalproduktu różnica między tempem wzrostu kursu i zysków jest zauważalna, to dla akcjonariuszy Elstar Oils bieżące wyniki wydają się mieć marginalne znaczenie. Owszem, dwa ostatnie raporty kwartale były udane, dzięki czemu zysk netto osiągnął rekordowe 9 mln zł (licząc za cztery kwartały narastająco), ale przez rok podniósł się tylko 20 proc. Tymczasem w szczytowym punkcie notowania były wyższe niż przed rokiem nawet o 400 proc. Inwestorzy dyskontują już wejście spółki na rynek producentów biopaliw i - sądząc po zachowaniu kursu - uważają, że będzie to niezwykle lukratywna działalność. Pytanie: czy oczekiwania nie są zbyt wysokie?

Pierwszą trójkę w segmencie średnich przedsiębiorstw zamyka Grupa Onet. Inwestorzy docenili, że prowadzenie największego w kraju portalu internetowego wreszcie zaczęło przynosić zyski. Interesujący w tym przypadku wydaje się fakt, że cała zwyżka odbyła się w styczniu, kiedy kurs podskoczył o 140 proc. Identycznie zachował się kurs Optimusa w lutym 2000 r., jeszcze przed podziałem spółki na Optimus Technologie i Grupę Onet - wzrósł wtedy o 190 proc., wyznaczając historyczne maksimum. Zostało ono przekroczone dopiero teraz przez akcje Grupy Onet.

Przyglądając się zmianom kursu trzech spółek, których notowania w pierwszym półroczu podskoczyły najmocniej w gronie średnich przedsiębiorstw, wypada powtórzyć uwagę, która przewijała się już w tekście otwierającym nasz dodatek "Lokomotywy giełdy" - proszę nie traktować początku 2006 roku jako fundamentu, na którym zbudujemy oczekiwania o przyszłych wynikach giełdowych inwestycji.

Comarch - bez historycznego maksimum

Pierwsze trzy spółki mają przynajmniej jedną wspólną cechę - w pierwszym półroczu mogły pochwalić się najwyższymi kursami i najwyższymi zyskami w historii. Już jednak na czwartym miejscu mamy Kruszwicę - spółkę, której notowania regularnie poprawiały historyczne maksima, mimo że zysk netto jest o połowę niższy niż przed rokiem. Dalej sklasyfikowany jest Comarch, którego sytuacja była odmienna - mimo najlepszych wyników w historii, notowania nie poprawiły jeszcze szczytu z marca 2000 r. Na marginesie, grupa spółek, których notowania nie ustanowiły w pierwszym półroczu rekordów, jest nieliczna. Poza Comarchem, znajduje się w niej Elektrim, który maksimum zanotował również w czasie internetowej hossy, oraz DZ Bank Polska, Rafako i Provimi-Rolimpex.

W kontekście niedawnego, niezwykle udanego debiutu Inwest Consulting warto zwrócić uwagę, że najwyższe kursy w giełdowej historii DZ Bank i Rafako pokrywają się z datą pojawienia się tych firm na rynku.

Reklama
Reklama

Elektrim - wysoka zmienność

W pierwszej dziesiątce uwagę zwraca obecność Elektrimu. Szokująca jest nie tyle skala wzrostu kursu, ale sięgająca 590 proc. różnica między najniższymi i najwyższymi notowaniami w półroczu. W ciągu dwóch tygodni akcje Elektrimu kosztowały najpierw 8,15 zł, później 18,3 zł i wreszcie 9,25 zł. Ogromna zmienność kursu dobrze obrazuje ryzyko związane z inwestowaniem w tego typu akcje i jednocześnie pokazuje, jak niewiele informacji niosą ze sobą cyfry, które pokazują długoterminowe stopy zwrotu. Jeśli porównamy kurs walorów Elektrimu na koniec czerwca 2006 r. z zamknięciem pierwszej giełdowej sesji, okaże się, że notowania podskoczyły ponad 1000 proc. w 14 lat. Nawet gdyby tak wysoka była stopa zwrotu z uwzględnieniem inflacji, trudno sobie wyobrazić inwestora, który wytrzymałby wszystkie gwałtowne skoki kursu po drodze.

Wawel - zyski rosną

Niemal całkowite przeciwieństwo Elektrimu stanowi Wawel - działa w stabilnej, żeby nie napisać - nudnej, branży, nie szokuje ani procesami sądowymi, ani wynikami finansowymi. Trudno jednak wskazać drugą giełdową spółkę, która przez 12 kolejnych kwartałów zwiększałaby zysk netto. Z 3,1 mln zł po raporcie za II kwartał 2003 r. zysk firmy zwiększył się do 25,3 mln zł po wynikach za pierwsze trzy miesiące 2006 r. Kurs akcji, od ostatniej sesji 2002 r. do

końca czerwca 2006 r., wzrósł

o 1210 proc. W zestawieniu prezentującym zmiany kursów w pierwszym półroczu niemal połowę stanowią firmy, które do wejścia na rynek zachęciła hossa zapoczątkowana w 2003 r. Trzy spółki - Elstar Oils, Zelmer i PBG - znalazły się nawet w dziesiątce. Czy kandydatów na liderów rynku można znaleźć także w gronie firm, które debiutują teraz? Na pewno wielu inwestorów jest przekonanych, że także wśród spółek wchodzących obecnie na rynek bźdą czarne konie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama