Reklama

Prochem zarobi na biopaliwach

Stołeczna firma inżynierska chce startować wspólnie z koncernem MAN Ferrostaal w przetargach na dostawę instalacji do produkcji biopaliw

Publikacja: 02.08.2006 07:39

Spółki współpracują już od pewnego czasu. Przygotowały razem kilka ofert przetargowych. Czy będą działać w duecie na stałe?

Niemiecka technologia,

polskie wykonanie

MAN jest właścicielem licencji na technologię produkcji estrów metylowych, które są wykorzystywane do produkcji biopaliw.

Przypomnijmy, że koncern zdobył już zlecenie w Polsce. Na początku czerwca podpisał z Lotosem umowę o wartości 71 mln zł na dostarczenie instalacji do produkcji 100 tys. ton biodiesla rocznie (urządzenia mają pracować dla rafinerii w Czechowicach). - Technologia Niemców jest najlepsza - uważa Marek Kiersznicki, wiceprezes zarządu i dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Prochemu. Dodaje: - Wierzymy, że przekonamy do tego także kolejnych klientów. A jaka będzie rola polskiej spółki w realizacji przyszłych zamówień? - Prochem projektuje i wykonuje obiekty - odpowiada M. Kiersznicki.

Reklama
Reklama

Na współpracy mają skorzystać oba podmioty. Prochem nie chce jednak mówić o tym, jak działalność w obszarze biopaliw wpłynie na jego wyniki. - Oprócz nas i MAN-a na rynku jest jeszcze kilku graczy, więc nie da się uniknąć konkurencji. Dlatego trudno jest określić, jaką pozycję uzyskamy. Nie chcemy "wyceniać" przyszłości - mówi wiceprezes Prochemu.

Współpraca nie tylko

w Polsce

Dowiedzieliśmy się, że polska firma z MAN-em będzie najpierw uczestniczyła w przetargach w Polsce, jednak w późniejszym czasie - także za granicą. O jakie pieniądze toczy się gra? - Standardowa instalacja kosztuje od 50 do 100 mln zł - mówi M. Kiersznicki.

Okiem analityka

Kurs Prochemu zwiększył się od początku lipca o 19,5 proc. i wyniósł na wczorajszym zamknięciu sesji 47,2 zł. Czy motorem wzrostu były plany realizacji projektów w obszarze biopaliw?

Reklama
Reklama

- Raczej nie. Nie znamy jeszcze konkretów na temat współpracy i zamierzeń obu firm. To, że akcje Prochemu są coraz droższe, jest skutkiem tego, że spółka była do tej pory niedostrzegana przez inwestorów. Jej kurs nie rósł tak szybko jak innych przedsiębiorstw budowlanych. Prochem nadal jest niedowartościowany. Nawet bez kontraktów na budowę instalacji do produkcji biopaliw spółka ma duży potencjał wzrostu - mówi Piotr Her, analityk Domu Maklerskiego Millennium. I dodaje: Prochem ma teraz dużo gotówki i chce wybudować biurowiec w Warszawie - brakuje mu tylko działki. To też może przynieść znaczne zyski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama