Reklama

Dobry wynik Polleny, zły dla inwestora

Kurs akcji Polleny-Ewy przekroczył cenę z wezwania ogłoszonego przez największego udziałowca. Kolejna próba przejęcia całkowitej kontroli nad spółką przez TZMO stoi pod znakiem zapytania

Publikacja: 03.08.2006 07:04

Tydzień temu Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych (TZMO), które posiadają prawie 63 proc. głosów i ponad 40 proc. akcji Polleny-Ewy, ogłosiły, że będą skupować papiery producenta kosmetyków. To już trzecia próba przejęcia całkowitej kontroli nad spółką. Za walory wystawione na okaziciela mają płacić 17 zł, a za imienne 18 zł. Od tego czasu kurs Polleny wzrósł o 8,46 proc. Tylko wczoraj o 2,98 proc. i na zamknięciu sesji papiery kosztowały 17,3 zł, przekraczając cenę z wezwania (zapisy od 7 sierpnia do 6 września). Zapewne dodatkowym bodźcem do zwyżki kursu były dobre wyniki za drugi kwartał.

Odzyskane wierzytelności

i zmiany w dystrybucji

Producent kosmetyków pokazał w II kwartale przychody na poziomie 10,5 mln zł. Były one o ponad 30 proc. wyższe niż rok wcześniej. Spółka osiągnęła 2 mln zł zysku netto. W ciągu tych samych trzech miesięcy 2005 r. poniosła 0,74 mln zł straty. Stosunkowo wysoki zysk to w dużej mierze efekt rozwiązania rezerw na należności w związku z ich spłatą przez Valdi Spectrum Group. Kilka tygodni temu ta firma wypłaciła Pollenie łącznie z odsetkami nieco ponad 1,4 mln zł. Witold Bielecki, prezes giełdowej spółki, zwraca uwagę, że na poprawę wyników wpływ miały również zmiany strukturalne. W II kw. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. znacząco obniżyły się koszty sprzedaży (o 41,1 proc.). Ich udział w przychodach wyniósł 15,4 proc., podczas gdy w II kw. 2005 r. sięgał 34,4 proc. To wynik zmiany systemu dystrybucji, którą przejęły TZMO. Należy jednak zauważyć, że przy okazji spowodowało to obniżkę marż Polleny. Mimo wszystko kosmetyczna firma nadrabia wzrostem sprzedaży i cięciem kosztów własnych.

Zarząd popiera inwestora

Reklama
Reklama

Zarządu Polleny poinformował wczoraj, że popiera dążenie głównego akcjonariusza do przejęcia całkowitej kontroli nad firmą. Wcześniej prezes Bielecki mówił, że plany strategiczne przedsiębiorstwa wiążą się ze ścisłą współpracą z TZMO. Chodzi głównie o wykorzystanie zagranicznych kanałów dystrybucyjnych głównego inwestora do zwiększenia eksportu. - Sprzedaż za granicę może stanowić nawet ponad połowę naszych przychodów - uważa Bielecki. Główne kierunki ekspansji Polleny pokrywają się z rynkami, na których TZMO ma najlepsze kontakty i rozbudowane struktury handlowe. To głównie Rosja, Ukraina i Niemcy.

Kierownictwo Polleny uznało też cenę zaoferowaną w wezwaniu za godziwą. Innego zdania jest analityk DM IDMSA, Remigiusz Sopel. Uważa, że biorąc pod uwagę perspektywy rozwoju spółki i branży kosmetycznej, a także potencjał marki i udziały rynkowe Polleny, cena w wezwaniu mogłaby być wyższa. - Moim zdaniem, akcje są niedoszacowane, ale nie sądzę, by TZMO zdecydowały się płacić więcej - mówi R. Sopel. - Toruńska firma i tak ma pełną kontrolę na poziomie operacyjnym, więc przy rozproszonym akcjonariacie nie musi zwiększać zaangażowania - dodaje. Jednocześnie zaznacza, że ścisła współpraca z głównym udziałowcem jest jednym z czynników wpływających na obecną i przyszłą wartość producenta kosmetyków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama